Aktualność idei wychowania dla pokoju

Autor: Irena Wojnar
 

Nawiązując do międzynarodowych inicjatyw patronowanych przez ONZ/UNESCO Bogdan Suchodolski napisał: ?Wychowanie dla pokoju polega na takim kształtowaniu świadomości i postawy ludzi, aby mogli oni współdziałać w przezwyciężaniu różnych źródeł zagrażających pokojowi, a wiec źródeł tkwiących w psychice ludzkiej, w systemach ideologicznych, w rzeczywistości społecznej i politycznej świata, w niesprawiedliwościach i krzywdach, w konfliktach mających swe uzasadnienie rzeczowe?. Od napisania tych słów minęło sporo lat; nie tylko nie osłabiła się, ale wręcz umocniła ich dojmująca aktualność.

Klasyczna już rozprawa Kanta ?O wiecznym pokoju. Zarys filozoficzny? okazuje się, nieoczekiwanie, mocnym argumentem wspierającym sens i trwałość idei wychowania dla pokoju, napisana w dwojakiej co najmniej perspektywie, patosu Oświecenia i ponadczasowej świadomości utopijnej, ponad horyzontem bezpośredniej aktualności. Tę właśnie tonację, uniwersalną i utopijną, pragnę uwydatnić w mojej osobistej wypowiedzi konferencyjnej.

Stanowisko Kanta przedstawione w cytowanej rozprawie należy tylko częściowo do tradycji oświeceniowej. Stanowi oczywiście kontynuację przekonania, iż Oświecenie to ?wyjście ludzi ze stanu niesamodzielności przez nich samych zawinionego?, wzmacnia globalną wizję ludzkiej szczęśliwości i nową formę umowy społecznej określonej ? przez J.J. Rousseau, a uzasadnionej priorytetową aktywnością ludzkiego rozumu. Jest wszakże w propozycji Kanta jakże zasadnicze powiązanie idei pokoju z obszarem moralnych zobowiązań człowieka, któremu przypisana została organizacja pokojowego współżycia państw i narodów; przede wszystkim państwa jako ?społeczności ludzi? kierowanej ?konstytucją republikańską?, na zasadach zgodnych z wolnością. Zbudowanie pokoju inspirującego wizję, przyszłości staje się zadaniem otwartym, zobowiązaniem mającym pobudzać procesy społecznego rozwoju. Ten właśnie procesualny charakter pokoju trafnie oddają intencje przekładów tytułu kaniowskiego dziełka. Wprawdzie oryginalny tytuł ?Zum ewigen Prieden? nie wskazuje na sugerowane tendencje, ale już tytuł francuski ?paix perpetuelle?, a nie ?durable?, czy włoski ?pace perpétua? skłaniają do utożsamiania roli pokoju z urzeczywistnianą powinnością człowieka (?czynić pokój?),a więc z jego wychowaniem. Tak więc Kant wzbogacał oświeceniową wizję i jej liniowy obraz stawania się historii, zakładając regulacyjną powinność edukacyjnej utopii. Rygorystyczna wizja współbudowanej przez ?wieczny pokój? przyszłości społeczeństwa zostaje nieoczekiwanie wzbogacona przez, nieco zaskakującą koncepcję ?powszechnej gościnności?, dziś powiedzielibyśmy wspólnotowości, humanistycznego otwarcia na wzbogacającą inność i różnorodność, jako drogi do obywatelstwa świata. W koncepcji Kanta rozwój społeczny wynika z równoczesnego przekształcania sposobów myślenia i sposobów odczuwania, jest podstawą moralnej naprawy świata i drogą ku dobru. Oświeceniowe, ?światło rozumu? wyzwala i umacnia moralną naturę człowieka. Wszelka polityka, napisał Kant, powinna ugiąć kolana przed moralnością.

Cytowani wybrani klasycy europejskiej myśli na temat podstaw idei wychowania dla pokoju dość zgodnie zwracają uwagę na związek między pokojem a podstawowymi wartościami humanistycznego człowieczeństwa wyrażonego przez równowagę wewnętrzną istoty ludzkiej, jej zdolność do budowania przyjaznych wspólnot i do konstruktywnego panowania nad własnym działaniem i jego następstwami. Zachowuje wszakże niepokojącą aktualność kantowski obraz ?skrzywionego drzewa człowieczeństwa?.

W taki to sposób, na naszych oczach dokonuje się realizacja jednego z najgroźniejszych paradoksów współczesnego świata, mianowicie zderzenia osiągnięć ludzkiego umysłu w zakresie naukowo-technicznym z jego śmiercionośnym zastosowaniem w postaci quasi doskonałej zagłady człowieka. Paradoks zasygnalizowany przed stu laty przez Bergsona uzyskuje niebezpieczną aktualność. Możnaby cytować niezliczone raporty ostrzegawcze na temat militarnego zastosowania zdobyczy nauki i cywilizacji. Wiadomo przecież ja o tym rzadziej wspominamy że nie sama nauka, technika czy technologie są groźne, ale ich zastosowanie, włączenie w obszary działania pozostające w dyspozycji człowieka. Nawet automatyczne drony wymagają, w ostatecznej instancji, sterowania przez decyzje człowieka.

Powraca więc wzmocniona konieczność krytycznego myślenia nie tylko już o potrzebie przezwyciężenia istniejącej ?luki ludzkiej?, wzmocnienia procesów rozumienia i oceny świata, jaki budujemy i w jakim żyjemy, ale nade wszystko kształcenia nowej wrażliwości ludzi. Winna ona być pobudzana i rozwijana w perspektywie humanistycznych priorytetów etycznych.

Wychowanie dla pokoju uzyskuje nowe wymiary i staje się coraz istotniejszym zobowiązaniem społeczno-edukacyjnym. Jak przypominałam, ma istotne i niekwestionowane znaczenie, ale i zagrożenia w chwiejnej i zagrożonej kondycji współczesności. Uzyskało wymiar światowy po zakończeniu drugiej wojny światowej, w perspektywie działalności organizacji międzynarodowych, jakkolwiek równocześnie wywołuje oceny krytyczne czy wręcz negację, co wynika z przywoływanych wyżej powodów. Trzeba więc nieustannie powtarzać znane słowa preambuły do Konstytucji UNESCO (z roku 1945): ?Skoro wojny biorą początek w umysłach ludzi, przeto i w umysłach ludzi budować należy środki obrony pokoju?. Zmieniona polityczna mapa świata i powołanie nowych organizacji międzynarodowych wyznaczały nowe sposoby współdziałania ludzi i nieznane wcześniej podstawy nowych wspólnot. Z jednej strony umacniało się zakorzenienie Europy w ponadnarodowej i ponadregionalnej wspólnocie cywilizacyjnej wyznaczonej wiarą w tzw. postęp naukowo okaleczonej przez nowe podziały. Lęk przed nowym konfliktem zbrojnym, i kolejnymi kataklizmami skłaniał do poszukiwania wizji przyszłości w miarę bezpiecznej opartej na akceptowalnych zasadach. Miały być nimi jednocześnie zasada pokojowego współistnienia ponad podziałami oraz zasada zaufania do materialnego dobrobytu wywodzącego się z procesów przyspieszenia cywilizacyjnego. Wychowanie dla pokoju uzyskiwało więc dwoiste argumenty.

Kolejnym ogniwem tych właśnie tendencji stało się uchwalenie w 1978 roku przez ONZ, z inicjatywy Polski, Deklaracji o wychowaniu społeczeństw w duchu pokoju. Dokument podkreślał, iż pokój między narodami jest podstawowym dobrem ludzkości, a zasoby, energia i zdolności twórcze ludzkości powinny być skierowane na pokojowy rozwój ekonomiczny, społeczny i kulturalny wszystkich krajów, przyczyniać się do realizacji nowego międzynarodowego ładu ekonomicznego oraz służyć podnoszeniu warunków życia narodów.?

W dobie powszechnie odczuwanych, bystro i wnikliwie analizowanych zagrożeń dla świata i ludzi, wychowanie dla pokoju staje się hasłem nie tylko obrony, ale wręcz ocalenia ginącego dziś ?ładu w świecie? i ?ładu w ludziach?. Wysiłki na rzecz wychowania dla pokoju zasługują na aprobatę i wsparcie, miał z pewnością rację Herbert Read, kiedy napisał: ?Pokój zstępuje z niebios, z łaską gołębicy, ale tylko po to, by zamieszkać w umysłach pogodnych, w sercach, które biją bez trwogi i przymusu?.