Ideały
 
Autor: Maria Szyszkowska
 
 
Konferencja w czerwcu 2014 r. w Nałęczowie, jak zawsze w ?Ewelinie?, była poświęcona znaczeniu ideałów. Zgromadziła przedstawicieli ponad dwudziestu miast, a w tym uczonych, pisarzy, lekarzy medycyny, malarzy, dziennikarzy, pedagogów, a nawet lekarza weterynarii. Uczestnicy wykazując istotne znaczenie ideałów w życiu jednostek i w wymiarze życia społecznego, pośrednio albo wprost krytykowali liberalizm ekonomiczny.

Skutkiem tego liberalizmu jest wywieranie przez grupy nacisku wpływu na emitowane poglądy przez media. Wadliwie kształtują one świadomość człowieka. Mianowicie, wytwarzają błędne przekonanie o śmierci ideałów oraz sugerują, że człowiek XXI wieku ma dążyć do pomnażania majątku i sukcesu. Nowoczesność stała się wątpliwą wartością, której ogół pragnie sprostać używając telefony komórkowe, kupując kuchenki mikrofalowe, czy oddając się na przykład reklamowanym zabiegom kosmetycznym.

Kultywowanie ideałów zapobiegałoby powszechnemu dziś partyjniactwu w działaniach osób rządzących i mających wpływ na nich. Kierowanie się ideałami jako drogowskazami nie dopuściłoby do wypowiedzi nagranych na słynnych taśmach. Polityk kierujący się patriotyzmem nie będzie umacniać sojuszu Polski z takim państwem, które w jego ocenie jest zawodne. Nie będzie miał dwóch twarzy, czyli powstrzyma się przed okłamywaniem społeczeństwa nawet za cenę bycia usuniętym ze stanowiska. Dosadny język nie jest czymś nagannym w rozmowach prywatnych lecz oburzające jest wprowadzanie w błąd wyborców. Człowiek honoru popełniał ? i to nie jeden ? w przeszłości samobójstwo, gdy został przyłapany na podwójnej grze. Dziś honor wydaje się anachroniczną wartością. Stało się tak, bowiem liczy się stanowisko i płynące stąd korzyści.

Manipulacja świadomością doprowadziła do tego, że większość społeczeństwa oczekuje na przykład na sensacyjną wiadomość kto nagrywał i dlaczego. Ale nie to ma znaczenie. Zręcznie skierowano uwagę w niewłaściwą stronę. Otóż dzięki nagraniom wiemy co politycy myślą, a więc jak dalece jesteśmy oszukiwani przez rządzącą koalicję. Przypomnę, że gdy Michnik nagrał rozmowę ze swoim przyjacielem Rywinem, to ten fakt nie obudził moralnego potępienia. Wtedy, odwrotnie niż teraz, ukierunkowano opinię publiczną na treść nagranej rozmowy. Należy więc zapytać dlaczego osoby, w dodatku nie związane węzłem przyjaźni, nie mogłyby podsłuchiwać i nagrywać? Należy przypomnieć, że Solidarność krytykując PRL zapowiadała jawne rządzenie. Nie możemy się tego doczekać przez tak wiele lat.

Nie zaszczepia się w procesach edukacji wartości ideałów, bowiem z pobudek pozbawionych wzniosłości przyjęliśmy system boloński. Rynek pracy, który uznano za nadrzędną wartość regulującą całokształt życia jednostek i społeczeństwa ? nie wymaga osób rozwiniętych duchowo i zdolnych do krytycznego sposobu myślenia oraz autorefleksji. Rynek pracy nie chce, by kształtować w ludziach mądrość lecz oczekuje wąskich specjalistów, których świadomością można łatwo sterować.

Biorąc to wszystko pod uwagę, kolejną konferencję w październiku, w Kuźnicy na Helu, już czternastą, postanowiłam poświęcić zagadnieniu braterstwa i pacyfizmu. A więc ideałom, które są zaprzeczeniem wprowadzonego w Polsce liberalizmu ekonomicznego. Przypadkowo konferencja ta wiąże się ze stuleciem I wojny światowej. Warto zastanowić się również dlaczego doszło do wybuchu II wojny światowej i tych dziś prowadzonych już nie w imię ideałów narodowych lecz interesów obcego kapitału. Warto zastanowić się nad chęcią udziału w zabijaniu innych ludzi. Szacowni z pozoru obywatele, często deklarujący wiarę w Boga, przezwyciężają instynkt samozachowawczy, by zabijać na wojnach. Nie powstrzymują od tego nawet powszechnie oglądane w mediach filmy ukazujące śmierć, okaleczenie fizyczne oraz psychiczne w rezultacie pójścia na wojnę.

Ideał braterstwa wydaje się oczywisty, a jednak Watykan głosząc miłość bliźniego, potępiał w okresie I wojny światowej ruchy pacyfistyczne. Uznany za świętego papież Jan XXIII spowodował, że dziś Watykan nie ogłasza swojego potępienia dla nikogo, ale to nie znaczy, by pacyfizm został zaaprobowany. Zresztą o tym świętym w Polsce się milczy, mimo że został kanonizowany tego samego dnia, co polski papież.

Ideały nie są przebrzmiałe, skoro zostały wypisane na naszych sztandarach i pomnikach.
 
 
Res Humana nr 4/2014, s. 30-31