Komu naprawdę służył gen. Wojciech Jaruzelski?
Komentarz dotyczący oceny gen. Jaruzelskiego
 
Autor: Czesław Buczkowski
 

Wysłuchałem relacji doc. Józefa Kosseckiego (zamieszczona poniżej) i dziękuję mu za nią, bo jest istotna. Nie miałem nigdy wątpliwości komu służył generał, po prostu ? służył Polsce. Na to jest wiele dowodów. Poczynając od jego szlaku bojowego dla wyzwolenia Polski z hitlerowskiej okupacji (szedł w pierwszej linii frontu i był ranny), a skończywszy na tym, że był głównym reżyserem dokonania ? na drodze bezkrwawej -  zmiany ustroju w Polsce. Ci którzy robią z niego zbrodniarza, agenta Moskwy, nie znają biografii rodziny generała, nie znają historii i uwarunkowań jakie postawiła przed Polską.  Najczęściej nie znają również faktów i nigdy nie kierowali większymi zespołami ludzkimi. Przy braku takiej wiedzy,  nie umieją sobie wyobrazić co znaczy kierować państwem w okresie ?zimnej wojny? i w sytuacji uzależnienia od ?wielkiego brata?, przy braku jakichkolwiek możliwości wydostania się spod  niego. Podkreślam ten fakt, bo to przedstawiciele wielkich mocarstw: prezydent USA ? F.D. Roosevelt i premier Wielkiej Brytanii ? W. Churchill, już w 1943 r. w Jałcie, oddali Polskę pod wpływy Stalina reprezentującego ZSRR . Ustalili wówczas także ? arbitralnie (nie pytając o zdanie przedstawicieli naszego rządu w Londynie), przebieg wschodniej granicy Polski na linii Curzona. Mimo ?wszelkiego zła? należy pamiętać, że to Armia Czerwona ? przy niewielkim wsparciu utworzonego w ZSRR Wojska Polskiego ? wyzwoliła nasz kraj z hitlerowskiej niewoli, zostawiając na polskiej ziemi kilkaset tysięcy poległych żołnierzy. Na przykład: w Bielsku-Białej, na cmentarzu przy ul. Lwowskiej, spoczywają prochy prawie 12 tysięcy czerwonoarmistów. Dzisiejsi krytycy generała ? zwłaszcza ci z najwyższych ?półek? władzy, skwapliwie wykonują dyrektywy ?wielkiego przyjaciela? zza oceanu odnośnie polityki wschodniej Polski. W interesie USA, działają wrogo przeciwko Rosji, mimo iż przynosi to negatywne skutki dla Polski i jej obywateli (ograniczenia w wymianie handlowej, naukowej, kulturalnej...). Również w interesie Zachodu nasze władze najwyższe utrzymują ?pod dywanem? jedną z największych w XX wieku i ? jak określają historycy ? jedną z najokrutniejszych w dziejach, zbrodni ludobójstwa. Chodzi o zamordowanie w okrutny sposób przez ukraińskich nacjonalistów z OUN-UPA, SS-Galizien i innych formacji, około 200 tys. obywateli polskich (w tym wiele kobiet i dzieci) Wołynia, Małopolski Wschodniej II RP i terenów południowo-wschodnich PRL, w latach czterdziestych XX wieku! Władze nasze ukrywają tę zbrodnię przed opinią publiczną w Polsce i na świecie; ukrywana jest również przed młodzieżą w polskich szkołach!
 
 
Władze Polski nie reagują też na odradzający się na Ukrainie i wśród mniejszości ukraińskiej w naszym kraju ? wrogi Polsce ? nacjonalizm. Dziwne, że te same ? tak spolegliwe w stosunku do USA władze, nie rozumieją, iż żadne ?potrząsanie szabelką?, nie mogło nas wyzwolić z uzależnienia od ZSRR, aż do czasu gdy do władzy doszedł Gorbaczow. Gen. Jaruzelski nie przegapił tej sytuacji, lecz ją skutecznie wykorzystał. Wszystkie dalsze działania gen. Jaruzelskiego były skierowane dla dobra Polski. Ze znanych mi źródeł wynika, że strzały do robotników na Wybrzeżu w 1970 r., a także strzały w kopalni Wujek padły z rozkazu innych osób ? wbrew woli gen. Jaruzelskiego. Stan wojenny był koniecznością nie tylko dlatego, że groziła nam interwencja ze strony ZSRR ale i dlatego, że przywódcy ?Solidarności? parli ?na ślepo? do władzy przez rewoltę. Wierzę, że w przyszłości historia oceni sprawiedliwie działalność generała Jaruzelskiego, jako ?polityka  z klasą?, oddanego Polsce i Polakom.
 
Autor jest członkiem oddziału Towarzystwa Kultury Świeckiej w Bielsku-Białej i byłym wieloletnim sekretarzem tej organizacji w mieście. Jest również działaczem środowisk kresowych.