O ideologii (Nigdy dość refleksji)
 
Autor: Lech Ostasz
 

Któż nie wie, że umysły produkują mnóstwo idei, poglądów, mniemań, wierzeń, przesądów. Ludzie używają ich do oddziaływania wzajemnie na siebie i na siebie samych. Idee, poglądy itd. są używane przez jednych ludzi wobec drugich na różne sposoby. Tutaj zajmiemy się sposobem, który nazywany jest ideologią.
 
Na działanie idei, poglądów, mniemań, wierzeń, przesądów o charakterze ideologicznym każdy z nas jest wystawiony codziennie. Przywołam potoczny, ale ciężkiego kalibru, przykład: wystarczy usiąść przed telewizorem, by dużą część siebie zamienić w tarczę celowniczą. Celuje się do nas chmarami informacji, których znaczna część jest ujęta właśnie w sposób ideologiczny.

Jeśli nie chcesz ulegać zabiegom ideologów, nie być wystawiony na treści i formy przez nich propagowane, to ? rad nie rad ? musisz wziąć się za uczenie się samoobrony intelektualnej. Ściślej mówiąc, nie musisz tego robić od początku ? to, że jakoś radzisz sobie w życiu, świadczy, że do tej pory jako tako udawało ci się przed nimi bronić. W takim wypadku możesz polepszyć swoją umiejętność bronienia się.

Aby to osiągnąć trzeba choć trochę zająć się samym pojęciem ?ideologia?. Odróżnijmy trzy typy ideologii.

Od wielu lat podczas zajęć z filozofii staram się tłumaczyć studentom, czym jest ideologia w następujący sposób: Wyobraźmy sobie, że mamy przed sobą pięć możliwości: m1, m2, m3, m4, m5.

I teraz człowiek zwraca się ku nim, mówiąc: ?Wybieram m2, pozostałe możliwości neguję, gdyż uważam je za mniej uzasadnione, gorsze lub niepotrzebne. Jeśli ktoś inny uzna, że do czegoś mu się one przydadzą, to nie będzie mi się to podobało, ale rozumiem, że ma prawo je wybierać?. To nie będzie ideologia w ścisłym sensie, lecz stanowisko zbliżone do niej, taka prawie ideologia.

Zwraca się inny człowiek (lub ten sam w innym czasie), mówiąc: ?Wybieram m2, a wszystkie pozostałe nieodwołalnie neguję ? ale częściowo. Jeśli inni będą chcieli je wybrać, będę ich nakłaniał różnymi sposobami, aby tego nie robili, ale jeśli się uprą, to będę musiał się z tym jakoś pogodzić?.

I zwraca się inny, oświadczając: ?Wybieram m2, a wszystkie pozostałe nieodwołalnie neguję i nie pozwalam, żeby ktokolwiek je realizował; niekiedy dodaje: nikt nigdy nie ma z nich korzystać; jeśli ktoś skorzysta, to zostanie ukarany; użyję wszelkich środków, jakimi dysponuję, aby zablokować ich realizowanie?. (Nie zetknąłem się ze studentem, który by tych typów ideologii nie zrozumiał i nie zgodził się, że występują. Natomiast zetknąłem się ze studentami, który stosują jeden z tych typów ideologii i niechętnie się do tego przyznają lub wręcz temu zaprzeczają.)

Druga z opisanych osób stosuje ideologię umiarkowaną; trzecia ? skrajną, totalitarną(1).

Teraz przedstawię bycie osoby w tych trzech sytuacjach, uwzględniając oddziaływanie osób drugich występujących w roli autorytetu. Pierwsza stwierdza: ?Autorytet powiedział mi, że m2 jest tą odpowiednią możliwością i żebym zgodził się na nią. Powiedział mi też, że pozostałe są mniej uzasadnione, gorsze lub niepotrzebne, zasługują na zanegowanie, ale żebym uznał, iż ktoś inny ma prawo je wybierać?.

Druga sytuacja: ?Autorytet zasugerował mi, żebym przyjął m2 i wszystkie pozostałe możliwości nieodwołalnie zanegował ? ale częściowo, i żebym nakłaniał innych na różne sposoby, by ich nie realizowali, jeśli jednak te sposoby zawiodą, to żebym z tym, co robią przynajmniej częściowo się pogodził?.

Trzecia sytuacja: ?Autorytet wyraźnie mi zalecił (lub rozkazał), żebym opowiedział się za m2, a wszystkie pozostałe możliwości nieodwołalnie negował i nie pozwalał, żeby ktokolwiek je realizował. Autorytet dodał, żeby nikt nigdy z nich nie korzystał, a jeśli skorzysta, to będzie ? przez sam autorytet i jego współpracowników lub przez coś, na co on wskazuje jako na ponadjednostkowe, wielkie ? ukarany?.

Pod ?m1, m2? itd. można wstawić niemal wszystko: co jeść, o czym myśleć (i jak myśleć), w co wierzyć, gdzie mieszkać, co nabywać, jak patrzeć na drugą osobę, w jaki typ związku małżeńskiego wchodzić, kiedy się myć, jak i kiedy umierać...

Ponieważ został użyty termin ?możliwości? trochę go doprecyzujmy ? trzeba je rozumieć jako ściśle powiązane z ideami, ideałami, przekonaniami, wyobrażeniami, aktami wiary, jak również z mitami i magią oraz jako dające się ?wprowadzić w życie?. W wypadku ideologii idzie najczęściej o możliwości uważane za ?jedyne?, ?absolutne?, przyjmowane ?na zawsze?. Ideologia typu 2. (i 1.) nie wnosi pretensji do obejmowania czy regulowania wszystkich sfer ludzkiego życia, zaś typu 3. akurat to robi(2).

Ujmijmy bardziej obrazowo, czym jest ideologia. Jest to silna redukcja pola widzenia; jak gdyby położenie komuś delikatnie palca wskazującego i kciuka na obu policzkach i powiedzenie: ?Tam, tam się patrz? (ideologia typu 1.) lub chwycenie kogoś od tyłu jedną ręką za brodę, drugą za włosy i powiedzenie: ?Patrz się tam!? (typ 2.). Lub wreszcie zdzielenie kogoś przez głowę, chwycenie ostro za brodę i włosy i powiedzenie: ?Masz się patrzeć tam i nigdzie indziej!? (typ 3.). W przypadku drugim, można też tak chwycić siebie samego; jakkolwiek wygląda to karykaturalnie, niekiedy śmiesznie, niekiedy żałośnie, spora liczba ludzi robi to sobie samym.

Z nieco innego punktu widzenia można powiedzieć, że ideologia typu 2. i 3. to pochopna i często arogancka systematyzacja tego, czym się człowiek zajmuje. Ideologię (typu 2., a zwłaszcza 3.) można krótko określić: karkołomna systematyzacja.

Tworzenie ideologii lub oddawanie się jej wynika ze skłonności do jak największych uproszczeń, niechęci rozważania tego, co skomplikowane, szybkiego ustalenia ?za? i ?przeciw?, do trzymania się jednego kierunku w myśleniu i wierzeniu, do jak najmniejszego wysilania umysłu, dużej niechęci rewidowania własnego stanowiska. Ideologowie mają żądzę prostoty ? ich żądza jest zbyt żądna, a prostota zbyt prosta.

Ideologia redukuje lub nawet zupełnie uniemożliwia różnice zdań i postaw. Motywuje do powiedzenia sobie: ?Jest tak i tylko tak, i nie inaczej? (lub ?Musi być tak i tylko tak??). I dodatkowo: ?Nie jestem sam, jest nas więcej (lub ?wszyscy?), którzy myślimy tak samo (lub bardzo podobnie)?.

Ideologię stosuje się wobec innych i siebie lub tylko wobec innych. Jej zrąb tworzą zwykle jednostki, ale prędzej czy później rozbudowują i stosują ją zrzeszenia, organizacje i wreszcie instytucje.

Muszą tutaj naturalnie paść słowa ?manipulowanie? i ?propaganda?. Ktoś używający ideologii manipuluje kimś innym i trochę sobą samym ? robi to świadomie lub nieświadomie lub trochę świadomie; robi to według własnej woli lub bezwolnie lub trochę tak, trochę tak. Ten, kto zapamiętale manipuluje, posługuje się w ponadprzeciętnym stopniu fikcjami i iluzjami. Dostrzega to na przykład F. d?Almeida: ?Manipulacja posługuje się iluzją, tworzy sztuczny świat, który wypacza percepcję osoby manipulowanej i to w takim stopniu, że zapomina ona o swoim rzeczywistym interesie?(3). Ściślej mówiąc: najpierw wypacza myślenie osoby manipulowanej i to jak sobie ona coś wyobraża, a później część jej percepcji i przeżyć. Można się wyrazić: ideologia osłabia nawet wzrok. Robi to poprzez myśl i nastawienie psychiczne. Widzimy to, co spodziewamy się zobaczyć; a jeśli to, co widzimy nie odpowiada temu, czego się spodziewaliśmy, to nie patrzymy na to. Są tacy, którzy nie patrzą na coś, nawet jeśli im to poważnie zagraża.

Ideologia posługuje się propagandą. Ta pierwsza zawsze posługuje się tą drugą, natomiast druga może występować bez pierwszej. Nie będziemy tutaj dogłębnie analizować pojęcia propagandy, poprzestaniemy na jego określeniu: systematyczne i zaplanowane wysiłki (podejmowane przez jednostki lub grupy) w celu wzięcia pod kontrolę (własną lub tych, w imieniu których występują) czyichś myśli i postaw, a w dalszej kolejności ? czyjegoś postępowania; w wysiłki te wprzęgane są słowa i wybrane komunikaty niewerbalne (głównie symbole i sugestie). Cel propagandy można ująć w skrócie: zdobycie wpływów i władzy. Do sposobów oddziaływania propagandowego należy: nękanie, obwinianie, wyśmiewanie, zabieganie o przychylność i inne. Propaganda ma zwykle charakter walki lub przynajmniej zawiera jej element. Wielu autorów (np. H.J. Gaus, M. McLuhan, R. Barthes) opiera definicję propagandy na wiodącym terminie ?rozprzestrzenianie? lub ?rozpowszechnianie?; sądzimy jednak, że jest to nadmierne rozciąganie definicji (nie opowiadamy się zatem za nią). Propaganda ? czy słabiej się wyrażając: propagowanie ? nie ma wyłącznie negatywnego znaczenia; ma ona związek z reklamowaniem się, obwieszczaniem swoich przekonań; można oddawać się propagowaniu zasadnych poglądów.

Jeśli zawęziłoby się pojęcie ideologii tylko do typu 3., to należałoby powiedzieć, że jest ona zawsze niekorzystna i zawsze trzeba ją neutralizować. Ale to byłoby zbytnie uproszczenie. Musimy uwzględniać też ideologię typu 2., a niekiedy także typu 1. ? bardziej komplikujemy sobie wtedy rozważania i myślenie na jej temat oraz jej ocenianie, ale dużo więcej zyskujemy pod każdym względem, także pod względem samoobrony przed nią.
 
Przypisy:
1?Do określenia skrajnej ideologii nie jest zaliczany nacisk czy zabranianie, które zostały wprowadzone za porozumieniem stron, za zgodą zainteresowanych i które stanowią część dobrze ugruntowanego prawa.
2?Odróżnienie ideologii typu 1. i 2. oraz typu 3. jest zbliżone do klasyfikacji ideologii K. Mannheima na ?partykularną? i ?totalną?; choć jego określenia nie są wystarczająco jasne. Pisze on: ?Podczas gdy partykularne pojęcie ideologii chce nazywać ideologią tylko część twierdzeń przeciwnika ? a i te tylko w odniesieniu do ich treści ? to pojęcie totalne kwestionuje cały światopogląd oponenta (włącznie z zespołem kategorii) i pragnie także te kategorie pojmować w kontekście podmiotu kolektywnego? (K. Mannheim, Ideologia i utopia, tł. J. Miziński, Wyd. TEST, Lublin 1992, s. 50).
3?F. d?Almeida, Manipulacja, tł. M. Kalinowski, GWP, Gdańsk 2005, s. 44.
 

Res Humana nr 6/2013, s. 20-22