Kapitalizm jako zombie ? Chrisa Harmana analiza kapitalizmu (Cz I)
 
Autor: Ireneusz Kawa
 

W książce ?Kapitalizm zombie. Globalny kryzys i aktualność myśli Marksa? Chris Harman(1) analizuje zjawisko kryzysu i ustala jego rolę w formowaniu się współczesnego kapitalizmu. Odwołuje się do koncepcji kapitalizmu opisanej przez Marksa, aby rozważyć prognozy rozwoju systemu na przyszłość.  Dowodzi, że teoria Marksa po uaktualnieniu jako jedyna pośród teorii ekonomicznych w pełni wyjaśnia dynamikę systemu kapitalistycznego w ciągu ostatnich 150 lat.
 
Według Harmana kapitalizm to system, który ?przekształca całe społeczeństwo, wysysając miliardy ludzi i zmuszając ich do pracy dla siebie. Zmienia cały model życia człowieka, przeformowując samą ludzką naturę. Nadaje nowy charakter starym formom wyzysku i wydaje z siebie całkiem nowe. Stwarza bodźce sprzyjające wojnie i niszczeniu środowiska naturalnego?.(2)
 
Według autora, niestabilny system kapitalistyczny podkopuje założenia neoliberalnej szkoły ekonomicznej. Jego nieprzewidywalność niszczy wiarę w niewidzialną rękę rynku. Na porażkę skazuje też keynesizm, który mimo że nie neguje cyklicznego charakteru kryzysów, to stawia na możliwe im przeciwdziałanie poprzez odpowiednią politykę państwa. Zamiast sielankowego rozwoju spod burzy kryzysu przeziera system, w którym akumulacja służy jedynie akumulacji, a spadająca stopa zysku nakłania kapitalizmy państwowe do awanturniczych wojen.
 
Zdaniem Harmana, w rzeczywistości początku XXI wieku teorie Marksa nabierają nowego wydźwięku, nie tracąc na aktualności. Zwraca zatem uwagę na marksowską alienację pracy polegającą na tym, że im więcej pracownik wytwarza, tym mniej sam może kupić za zarobione pieniądze. Marks uważał, że ?robotnik staje się towarem tym tańszym, im więcej towarów wytwarza?.(3) Eskalacja wartości świata towarów odbywa się kosztem deprecjacji świata ludzi pracy. Wyalienowana praca wytwarza nie tylko towary, generuje jeszcze więcej pracy, a pracownika również zamienia w towar. Jest to jeden z nieuchronnych paradoksów kryjących się w specyfice systemu kapitalistycznego. Marks definiuje alienację jako ?fetyszyzm towarowy?, polegający na mylnym przypisywaniu rzeczom samoistnej wartości. Dla zwolenników teorii Marksa miarą wartości towarów jest włożona w produkty siła robocza.
 
Pojęcie ?alienacji? w teorii marksistowskiej stanowi zapożyczenie od Hegla. Tak rozumiane wyobcowanie jest zjawiskiem polegającym na tym, że pewne wytwory pracy ludzkiej uniezależniają się od swych twórców i zaczynają funkcjonować wbrew pierwotnym intencjom, towarzyszącym ich powstaniu. Poprzez marksowski świat towarów, zagarniający każdą sferę życia społecznego, należy rozumieć postępującą komercjalizację i sprowadzenie stosunków społecznych tylko  do poziomu wymiany handlowej.
 
Towar został wyniesiony na piedestał, by w końcu podporządkować sobie swego twórcę. Wartość użytkowa towarów nie jest w kapitalizmie tożsama z wartością wymienną. W odniesieniu do współczesnej rzeczywistości, te rozbieżności między wartościami leżą u podstaw baniek spekulacyjnych. Wartość użytkowa może być bowiem mylnie przeliczana na wartość wymienną,  co powoduje np. sztuczne podniesienie cen na rynkach nieruchomości.
 
Według Marksa wszelkie zyski kapitalistów, czyli cała światowa akumulacja pochodzi z żywej pracy ludzkiej. Pracownicy wytwarzają wartość, której część jest konsumowana przez nich samych ? jako wynagrodzenie za pracę. Wysokie płace nie są w interesie kapitalistów, gdyż stanowią wartość, której nie mogą akumulować.
 
System kapitalistyczny poprzez nieustanne nakręcanie konkurencji prowadzi do obniżenia ?społecznie niezbędnego czasu pracy?(4) potrzebnego do wytworzenia danego towaru, co prowadzi do obniżenia wartości tegoż towaru. Już Marks dostrzegał niebezpieczeństwo oderwania wartości pieniądza i towaru od konkretnej ilości ludzkiej pracy zużytej na jego wyprodukowanie. Funkcjonowanie systemu kapitalistycznego i stopa zysku zależna jest od wartości dodatkowej, która jest różnicą między wartością siły roboczej a wartością wytworzoną przez pracę. Dążenie do zaniżania wartości siły roboczej Karol Marks określił mianem wyzysku. Sposoby zwiększenia wartości dodatkowej natrafiają jednakże na fizyczne bariery, co ogranicza rentowność inwestycji.
 
Z punktu widzenia Marksa najważniejsze jest, że płaca pracownika stanowi w kapitalizmie ograniczenie dla zysków kapitalisty. Paradoksalnie, to pracownicy wytwarzają zyski kapitalistów.
 
Akumulowana jest zatem część wartości wytwarzanej przez pracowników, która nie jest wydatkowana na płace. Ta zakumulowana przez kapitalistów wartość przeznaczana jest następnie na wytwarzanie środków produkcji (np. maszyn, budynków). Żeby utrzymać konkurencyjność, kapitaliści muszą wciąż instalować nowe wydajniejsze maszyny w fabryce. Nakłady na budynki i maszyny stanowią według Marksa ?martwą pracę?. Taka praca pozbawiona wkładu ?pracy żywej? nie wytworzy samoistnie wartości, wręcz przeciwnie ? inwestycje w sprzęt dość szybko tracą na wartości. O dynamizmie systemu kapitalistycznego decyduje nieustanne dążenie do jak największej akumulacji kapitału i permanentnej konkurencji na rynku.
 
?Ortodoksyjni ekonomiści w gruncie rzeczy stwierdzają tylko, że pewne rzeczy są obecnie kupowane, a pewne sprzedawane, nie tłumacząc, dlaczego produkuje się te, a nie inne, dlaczego jedni ludzie są bogaci a inni ubodzy, dlaczego niektóre towary gromadzą się nie sprzedane, podczas gdy ludzie, którzy rozpaczliwie ich potrzebują, muszą się bez nich obejść, i dlaczego gospodarka czasem przeżywa okresy boomu, a czasem załamania.?(5)
 
Wskazuje to na ograniczenia neoklasycznej ekonomii, co tłumaczy konieczność wzbogacania teorii Keynesa elementami opartymi na pracy. Przedstawiciele neoklasycznej szkoły ekonomii, tacy jak Marshall, sugerowali, że prawdziwą wartość pieniądza korzystniej niekiedy mierzyć pracą niż towarami. Zdaniem autora ?Kapitalizmu Zombie? takie niedostatki systemu neoklasycznej ekonomii przemawiają na korzyść teorii Marksa.
 
?(?) stosunek pracy do inwestycji różni się w poszczególnych dziedzinach przemysłu, podczas gdy w praktyce stopa zysku (stosunek wartości dodatkowej do inwestycji) nie różni się w taki sam sposób nawet wtedy, kiedy płace pozostają na mniej więcej tym samym poziomie, a stopa wyzysku musi być taka sama. Ceny towarów wydają się zależeć nie od ilości społecznie niezbędnej pracy potrzebnej do ich wyprodukowania, ale od narzutu na koszty inwestycji?.(6)
 
Z problemem tym (zwanym problemem transformacji) skutecznie potrafi uporać się jedynie teoria Marksa, ponieważ stworzył on model dynamiczny ? funkcjonujący w czasie. Zdaniem Marksa wyrównanie stopy zysku następuje w drodze redystrybucji wartości dodatkowej w ramach klasy kapitalistów.
 
Harman dowodzi, że kryzysy nie są jedynie, jak dotąd uważano, drobnymi potknięciami na drodze do harmonijnego rozwoju, nie są także skutkiem spekulacji i źle podejmowanych decyzji (zdanie keynesistów) ? lecz są niejako wpisane w cechy konstytuujące system kapitalistyczny. Jako przykład można podać fakt, że w Stanach Zjednoczonych między 1810 a 1920 rokiem było aż 15 kryzysów, poprzerywanych dłuższymi lub krótszymi okresami wzmożonego rozwoju. Już sam Marks wskazywał na to, że kryzys jest wbudowany immanentnie w naturę kapitalizmu. Wynika to między innymi z faktu, że nie każdy wyprodukowany produkt musi znaleźć nabywcę. Nie każdy nabywca musi w grze rynkowej decydować się na zakup. Alternatywą dla kupowania może być np. oszczędzanie lub transfer kapitału za granicę. Nieuchronność kryzysu (za Marksem) wynika z dążenia kapitalistów do zwiększenia zysków kosztem płac. Płace pracowników stanowią jedną z podstawowych sił nabywczych na produkowane towary. Wywołuje to daleko idące rozbieżności między produkcją a konsumpcją. W miarę starzenia się systemu kapitalistycznego wydłużają się i komplikują łańcuchy łączące produkcję z konsumpcją. Marks określił to jako zapóźnienie konsumpcji w stosunku do produkcji.
 
Konsekwencją nieustającej konkurencji jest ustawiczne zmniejszanie się przeciętnej ilości pracy potrzebnej do wytworzenia towarów. Sprawia to, że towary ustawicznie tanieją, a ich ilość bardzo gwałtownie wzrasta. W konsekwencji jeśli nawet jeden kapitalista okaże się konkurencyjny, to dzieje się to tylko do momentu, dopóki inni nie wprowadzą podobnych innowacji. Tworzy to pewnego rodzaju spiralę zmierzającą do coraz to większego obniżania wartości, przy zwiększaniu ilości towarów.
 
Okresy boomu i recesji są w dużej mierze modulowane przez kredyt i działalność sektora bankowego. System finansowy oplata system produkcyjny, umożliwiając produkowanie na poczet przyszłych zysków. Kapitaliści udzielający pożyczek osiągają zysk, lecz nie pochodzi on bezpośrednio z działalności produkcyjnej. Jest to raczej udział w zyskach produkcyjnych pożyczkobiorców. System finansowy jest zatem ostatecznie zależny od rentowności produkcji. Część instytucji finansowych pożycza więcej niż posiada, licząc na dopływ pieniądza z przewidywanych zysków. System ten funkcjonuje stabilnie, dopóki nie załamie się opłacalność produkcji. System finansowy generuje zatem nadprodukcję, a co za tym idzie nadmierną podaż towarów na rynku. Pojawiają się spekulacje, piramidy finansowe, które zaczynają dominować nad gasnącą produkcją.
 
Inwestowanie pożyczonego kapitału w nadziei na szybki zysk przyczynia się do sztucznego podbicia cen na rynkach inwestycyjnych. Wzrost cen pomnaża według Marksa tzw. ?kapitał fikcyjny?.(7) Kredyt stworzony przez banki staje się formą pieniądza i błędnie bywa zaliczany do dostępnej na rynku ilości pieniądza. Fenomen ?kapitału fikcyjnego? sprzyja zaostrzeniu się tendencji cyklicznego boomu i recesji. Stopa zysku to ilość zysku w stosunku do ponoszonych kosztów w procesie produkcji. Stopa zysku jest dla kapitalistów najważniejszym wskaźnikiem ekonomicznym. Jeśli stopa zysku jest zbyt niska, a inwestycja okaże się nierentowna, to kapitalista nie będzie dalej inwestować w przedsięwzięcie, bo groziłoby mu bankructwo.
 
Charakterystyczne dla marksowskiej krytyki kapitalizmu jest uznanie spadkowej tendencji stopy zysku. Ta kwestia jest dla Harmana fundamentalna:
?Dla nowicjuszy zapoznających się z pismami Marksa jest to jedna z najtrudniejszych do zrozumienia części jego teorii, a także jedna z najbardziej kontrowersyjnych. Niemarksistowscy ekonomiści ją odrzucają.?(8)
 
Marks uważał, że w kapitalizmie istnieje spadkowa tendencja stopy zysku jako przyczyna nawracającego kryzysu. Harman także wskazuje na  prawo spadkowej tendencji stopy zysku, które jego zdaniem umożliwia stwierdzenie, że kapitalizm skazany jest na zagładę przez siły produkcji, które sam stwarza. Nieuchronną cechą systemu kapitalistycznego jest zatem według Harmana marksowska ?spadkowa tendencja stopy zysku?(9), czyli stosunku wartości inwestycji do wydatków na zatrudnienie siły roboczej. Tendencja ta wchodzi w skład długofalowych procesów będących skutkiem starzenia się systemu. Według Marksa kapitalizm sam może doprowadzić do swojego upadku poprzez nadmierne wyzwalanie sił produkcji. Jest to logiczna konsekwencja akumulacji kapitału ? inwestycje rosną szybciej niż źródło zysku. Kiedy kapitaliści zatrudniają pracowników, ci pracując wytwarzają źródło ich zysków.  Żeby utrzymać konkurencyjność na rynku, wydatki na martwą pracę wzrastają szybciej niż wydatki na pracę żywą. Innymi słowy, inwestycje rosną znacznie szybciej niż źródło tych inwestycji, które zawiera się w wartości wytwarzanej przez pracowników.
 
Powodem nadmiernej inwestycji jest konieczność utrzymania konkurencyjności względem innych podmiotów na rynku. Podobne postępowanie poszczególnych podmiotów na rynku skutkuje przeinwestowaniem gospodarki. Zapewnia jednak krótkotrwały sukces kapitalistów, którzy jako  pierwsi zainwestowali  w środki produkcji. Paradoksalnie więc, to co pozwala szybciej i lepiej produkować i wygrywa w konkurencji, jako działanie masowe doprowadza do kryzysu.
 
Zatem nawet innowacja nie ratuje sytuacji, gdyż z reguły łączy się jeszcze ze zwiększeniem inwestycji.(10) Wynika stąd jeszcze jedna niebezpieczna cecha systemu ? pęd ten może powstrzymać jedynie brak inwestycji mających na celu zysk. Zatem ?sama udana akumulacja kapitalistyczna stwarza problemy dla dalszej akumulacji?.(11) Proces konkurencji skłania do inwestycji, które nie zwrócą się ze spodziewanej stopy zysku. Pęd do akumulacji staje się motorem kryzysu, a zysk można osiągnąć już tylko kosztem wyparcia z rynku i bankructwa konkurencji.
 
Marks wyróżnił dwie najważniejsze przyczyny przeciwdziałające spadkowi stopy zysku. Pierwszy to ?stopa wyzysku?(12), kiedy robotnik zmuszony jest wytwarzać więcej wartości, a co za tym idzie mniej pracowników przypada na jednostkę inwestycji. Ta metoda ma jednak fizyczne ograniczenia ze względu na długość dnia roboczego czy cechy robotnika rzutujące na wydajność. Ograniczenia nie występują jeśli chodzi o inwestycje w środki produkcji.
 
Druga wyróżniona przez Marksa przyczyna przeciwdziałająca spadkowi stopy zysku ? to  spadek wartości środków produkcji, ze względu na zmniejszenie się społecznego czasu pracy potrzebnych do ich wytworzenia. Jednakże traci ona na znaczeniu, jeśli uwzględni się fakt, że należy brać pod uwagę wartość w momencie dokonywania inwestycji, a nie w czasie produkcji. Istotne są wyłożone nakłady na produkcję, jakie trzeba było ponieść. Żeby odnieść zysk, trzeba odzyskać też koszt wcześniejszych inwestycji.
 
Rzeczywistość przedstawiona przez Harmana jest częściowo zbieżna z poglądami Michela Hussona, autora książki ?Kapitalizm bez znieczulenia?.(13) W odróżnieniu od Harmana Husson dowodzi, że stopa zysku nie spada w sposób ciągły. Jego zdaniem spadek stopy zysku jest wynikiem zmagania się przeciwdziałających sił.
 
Zdaniem Harmana stopa zysku nieuchronnie spada, brakuje bowiem możliwości dalszej inwestycji, dlatego następuje kryzys. Kryzys może jednak uratować spadającą stopę zysku, ale koszt tego ponoszą bankrutujący i wyparci z rynku. Ci, którzy pozostają w rynkowej grze, mogą wtedy nabyć tanio należące do bankrutów środki produkcji, przez co odbudowują swoją stopę zysku. Upadłe przedsiębiorstwa kupowane są za ceny znacznie poniżej ich wartości. Kryzys działa w pewien sposób uzdrawiająco na system i znów kapitaliści mogą rozpocząć proces akumulacji kapitału. Jednakże długofalowo nie chroni to przed ponowną deprecjacją stopy zysku, prowadzi jednak do koncentracji i centralizacji kapitału. Ten problem nie był tak wyrazisty w czasach Marksa. Dziś jednak proces centralizacji i koncentracji kapitału, poprzez przejęcia i fuzje wielkich korporacji, poszedł znacznie dalej. Przez stopniową eliminację konkurencji w kolejnych cyklach koniunkturalnych na rynku zostają najsilniejsi gracze. Kiedy któryś z tych gigantów w końcu zbankrutuje, pociąga to za sobą efekt lawiny, upadek mniejszych firm i banków, które udzieliły mu pożyczek. Współczesne firmy są tak olbrzymie, że ich upadek powoduje coś w rodzaju reakcji łańcuchowej. Kolejny wielki kryzys i znaczna część gospodarki światowej obróci się w ruinę. Dlatego rządy bogatych krajów nie szczędzą miliardów by ratować wielkie korporacje.
 
Wielkość firm może wprawdzie w pewnym stopniu chronić je przed upadkiem; opóźniając kryzys, który i tak nadejdzie, jeszcze gwałtowniejszy w swej postaci. Powstrzymanie upadku odbywa się bowiem kosztem restrukturyzacji.
 
Kapitalizm jest według Marksa i Harmana systemem niszczycielskim, opierającym się na przetworzeniu sił wytwórczych w siły destrukcji, niosąc ze sobą nie tylko wyniszczenie siły roboczej, ale też degradację środowiska naturalnego. Dzieje się tak przez nieuzasadnione potrzebami, lecz wymuszone konkurencyjnością na rynku zaprzężenie sił wytwórczych. Skala tego zjawiska jest dziś widoczna doskonale, ponieważ system ogarnął już cały świat. Już w XIX wieku spodziewano się, że kapitalistyczne rolnictwo doprowadzi do kryzysu produkcję żywności, czemu zapobiegł wynalazek nawozów sztucznych.
 
Harman wskazuje, że oprócz wbudowanej w system tendencji do kryzysów największym ograniczeniem kapitalizmu jest zdolność do zniszczenia całego środowiska planety. Kwestia ta nabiera istotnego znaczenia na progu XXI wieku.
 
Niesłychana dynamika i wbudowana wewnętrzna sprzeczność to cechy konstytutywne systemu kapitalistycznego w jego współczesnej postaci. Jest systemem żyjącym dzięki pracy i ze swej natury potrzebujący jej coraz więcej. Charakterystyczny dla rozumienia marksizmu przez Harmana jest nacisk na niszczycielski aspekt systemu, który: ?okresami czyni spustoszenie dotykające wszystkich, którzy w nim żyją, straszliwa hybryda potwora Frankensteina i Drakuli, twór człowieka, ale ten twór wymknął się spod kontroli i żyje, wysysając krew ze swoich stworzycieli.?(14)
 
Ten sposób rozumienia kapitalizmu odróżnia podejście Marksa od wszystkich szkół ekonomii głównego nurtu. Zdaniem Harmana tylko Marks dostarcza wskazówek potrzebnych do współczesnej analizy dynamiki systemu.
 
Znaczny wkład w rozwój XX-wiecznego marksizmu wniósł Rudol Hilferding, który uważał, że rozwój monopoli nie eliminuje tendencji do popadania przez system w kryzysy. We wczesnym stadium rozwoju XX-wiecznego kapitalizmu rzeczywiście dominującą rolę odgrywały wielkie monopole, kartele i trusty. Jednak w miarę rozwoju systemu przekształcił się on w ?kapitalizm finansowy?, w którym dominujące znaczenie zyskał sektor finansowy, nie będący bezpośrednio zaangażowany w produkcję. Stopniowo konkurencja między wielkimi korporacjami doprowadziła do zapewnienia sobie przez niektóre z nich surowców przy aktywnym udziale państwa narodowego. Leży to u podstaw klasycznej teorii imperializmu. Mocarstwa kapitalistyczne zaczęły tworzyć imperia kolonialne, ciągle konkurujące ze sobą. Rozwój systemu w XIX wieku odbywał się poprzez eksploatowanie surowców kolonii, które stanowiły również ważny rynek zbytu dla europejskich kapitałów. Liczni kontynuatorzy myśli Marksa wskazywali w tym okresie na związek kapitalistycznego imperializmu ze wzrostem napięć w stosunkach międzypaństwowych. Związek kapitalizmu i dążenia do wojny wiąże się z konkurencją o zasoby i rynki, a skutkuje zmniejszeniem akumulacji (wydatki na działania zbrojne); co bezpośrednio chroni przed spadkiem stopy zysku.
 
Harman wskazuje tu na problem z oczywistych względów pominięty przez Marksa, mianowicie wzrost wydatków państwa i ich udział w PKB. Przez cały XIX wiek udział wydatków państwa w PKB pozostawał na stałym statycznym poziomie z wyjątkiem okresu wojen. Natomiast udział ten w połowie XX w. zaczął rosnąć i rośnie do dziś. Prowadzi to autora do spostrzeżenia, że państwo nie jest czymś zewnętrznym w stosunku do kapitalistycznego systemu gospodarczego. Ta współczesna geneza ?państwa kapitalistycznego? kłóci się z powszechnie pojmowaną teorią globalizacji kapitału.
 
We współczesnym świecie, nawet bardziej niż w przeszłości, kapitalizm nie może funkcjonować bez wspierającego go i zapewniającego bezpieczeństwo jego działaniom aparatu państwowego. Państwa nie są jednak zredukowane tylko do bytów gospodarczych, lecz wraz z kapitałem przenikają się wzajemnie, tworząc niemal nierozerwalną strukturę. Do najbardziej istotnych przemian, jakie nastąpiły w XX-wiecznym kapitalizmie, Harman zalicza powstanie wielkich sektorów gospodarki państwowej. Państwo zajęło się planowaniem produkcji, mniej lub bardziej skutecznie interweniując w nią (doktryna ekonomiczna keynesizmu).
 
Kolejną cechą charakterystyczną dla marksizmu Chrisa Harmana jest teoria kapitalizmu państwowego. Zdaniem autora fakt, że w światowym systemie kapitalistycznym rywalizacja wojskowa zaczęła odgrywać tę samą rolę, co konkurencja gospodarcza, wpisuje się w teorię państwowego kapitalizmu, zapoczątkowaną przez nieortodoksyjnego trockistę Tony?ego Cliffa. Harman za Marksem i Cliffem zalicza kapitał państwowy do sumy kapitałów indywidualnych. Wedle tej teorii ZSRR, PRL i inne państwa bloku wschodniego nie były państwami socjalistycznymi. Harman stoi na stanowisku, że kapitalistami mogą być także państwowi notable różnego szczebla. Państwa socjalistyczne nie były zawieszone w próżni, funkcjonowały jak wielkie przedsiębiorstwa ? wyspy w oceanie kapitalistycznej gospodarki światowej. W obrębie globalnej gospodarki kapitalistycznej państwa konkurują z innymi państwami, podobnie jak indywidualne kapitały rywalizują ze sobą.
 
?Choć państwa te nazywały się socjalistycznymi, ich dynamika gospodarcza zależała od stosunków z szerszym światem kapitalistycznym.?(15)
 
Według Harmana o kapitalistycznym charakterze ustroju decyduje już samo zaistnienie procesu akumulacji oraz zawłaszczanie wartości dodatkowej na skutek wyzysku siły roboczej. Biurokracja państwowa jest traktowana w tej teorii na równi z prywatnymi przedsiębiorcami. Harman postrzega ZSRR nie jako zdegenerowane państwo robotnicze, lecz jako swoistą formę kapitalizmu państwowego.
 
?Państwo dążyło do tego, aby znacjonalizowany przemysł zapewniał akumulację krajową, która dorównywałaby akumulacji zagranicznych konkurentów, tak by mogło z powodzeniem przetrwać w warunkach gospodarczej i/lub militarnej konkurencji. Dlatego zatrudniało robotników najemnych i starało się utrzymać ich wynagrodzenie na najniższym poziomie umożliwiającym odtworzenie siły roboczej. Państwo mogło planować produkcję w posiadanych przez siebie przedsiębiorstwach, ale planowanie, podobnie jak w każdej firmie prywatnej, było podporządkowane zewnętrznej konkurencji.?(16)
 
Harman dowodzi, że o kapitalistycznym charakterze systemu ekonomicznego nie przesądza ani  przynależność środków produkcji, ani urynkowienie, lecz przede wszystkim konieczność nieustannego konkurowania w cyklach akumulacji. Akumulacji odbywającej się kosztem wyzysku klasy pracującej.
 
Teoria kapitalizmu państwowego znajduje zastosowanie nie tylko do dawnych krajów komunistycznych i Chin, lecz także kapitalistycznych państw Zachodu.
 
Kapitalizm XX wieku odróżniał od jego wczesnej XIX-wiecznej formy ogromny wzrost gospodarczego znaczenia państwa oraz wzrost nieprodukcyjnych wydatków. XX wiek to również rozwój sektora usług, nieprodukcyjnego sektora gospodarki. Sektor ten rozwijał się przez cały wiek XX. Wzrosły również nieprodukcyjne wydatki związane z produkcją dóbr luksusowych i produkcją na cele wojska. Skutkowało to zmniejszeniem kapitałochłonnych inwestycji. Paradoksalnie, marnowanie wartości mogło spowolnić kryzys zapobiegając wzrostowi akumulacji ponad poziom zatrudnionej siły roboczej ? zapobiegając tym samym spadkowi stopy zysku.
 
Wielki krach na Wall Street  w 1929 roku udowodnił po raz kolejny nieprzewidywalność systemu. Poprzedził go najdłuższy okres pomyślnej koniunktury w historii kapitalizmu i krwawa pierwsza wojna światowa.
 
Według Harmana tylko teoria marksowska może udzielić spójnego wyjaśnienia podłoża wielkiego kryzysu. Sama przyczyna kryzysu kryje się w długofalowych wzrostach stosunku inwestycji do zatrudnionej siły roboczej. Zgodnie z teorią Marksa zwiększył się organiczny skład kapitału. Stopa zysku wzrosła wcześniej przez zwiększenie stopy wyzysku. Wzrost ten jednak był za mały do wchłonięcia wytworzonej wartości dodatkowej. Olbrzymie nowe fabryki zalewały rynek towarami po dumpingowych cenach, obniżając zyski starych fabryk, co zahamowało inwestycje. Nastąpił nagły spadek zatrudnienia i konsumpcji.
 
Po wielkim krachu nastąpił zwrot ku kapitalizmowi państwowemu. Kiedy zawiodły nadzieje pokładane w samoregulacyjne właściwości wolnego rynku, interwencjonizm państwowy w USA stał się siłą coraz bardziej znaczącą. Pojawienie się kapitalizmu państwowego nie dotyczyło więc jedynie krajów socjalistycznych. Już w połowie lat siedemdziesiątych na Zachodzie blisko jedna trzecia przedsiębiorstw znajdowała się w rękach państwa. Jednakże dopiero machina wojenna USA w drugiej wojnie światowej skutecznie wypchnęła kraj z kryzysu.
 
Harman uważa że, przyczyn długotrwałego, powojennego boomu nie należy upatrywać w interwencjonistycznej polityce ekonomicznej keynesistów, lecz w olbrzymich zamówieniach państwowych z okresu Zimnej Wojny. Bezpośrednim skutkiem takich wydatków było zapewnienie rynków zbytu dla głównych gałęzi przemysłu. Nie była to świadoma polityka ekonomiczna, mająca na celu unikanie kryzysów, jednakże szybko doceniono jej wpływ na utrzymanie boomu. Podobnie rzecz się miała w krajach bloku wschodniego. Gospodarka wyścigu zbrojeń skutecznie powstrzymała na jakiś czas nieuchronny spadek stopy zysku. Odwracając  tym samym tendencje do  powrotu kryzysu.
 
?(...) jeden z paradoksów kapitalizmu polega na tym, że choć wzrost organicznego składu kapitału pomniejsza przeciętne stopy zysku, to zwiększa zysk pierwszego kapitalisty, który wprowadza nowe maszyny i urządzenia. Tak więc Japończycy i Niemcy Zachodni, decydując się na kapitałochłonne formy inwestycji, obniżali światowe stopy zysku, zwiększając jednocześnie udział swoich krajów w światowych zyskach. Ich zwiększona konkurencyjność na rynkach eksportowych zmuszała inne kapitalizmy do płacenia spadkiem stóp zysku za zwiększony organiczny skład kapitału Japonii i Niemiec. To jednak z kolei stwarzało presję na innych kapitalistów, by podnosili swoją konkurencyjność, zwiększając organiczny skład kapitału. W rezultacie nastąpił spadek stóp zysku w latach 70. W 1973 roku były one już tak niskie, że gwałtowny wzrost cen surowców i żywności w wyniku ożywienia gospodarczego w poprzednich dwóch latach wystarczył, żeby rozwinięte gospodarki Zachodu pogrążyły się w recesji.?(17)
 
Początek recesji u schyłku lat siedemdziesiątych udowodnił, że cykle boomu i recesji następują pomimo wysiłków regulacyjnych propagowanych przez zwolenników teorii Keynesa. Kryzys, chociaż odłożony w czasie, był jednak nieuchronny, podważając stanowisko ekonomistów oficjalnie tłumaczące wcześniejszy wzrost.
 
W początkach kryzysu lat siedemdziesiątych ratunku przed recesją dopatrywano się w  teorii monetarystycznej Miltona Friedmana, kładącej nacisk na zbawienny, regulacyjny wpływ polityki pieniężnej państwa. Jednakże uczynienie z monetaryzmu dominującej doktryny ekonomicznej nie przyniosło znaczącej poprawy koniunktury. Stopy zysku spadały od początku lat 60 do początku 80. Częściowy wzrost odnotowano pod koniec lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiatych. Nigdy jednak nie nadrobiły więcej niż połowy tego, co straciły w okresie długiego boomu. Harman jako główną przyczynę nawrotów kryzysów określa spadkową tendencję stopy zysku. Jego zdaniem, znajduje tu zastosowanie teza Marksa o organicznym składzie kapitału. Zatem wzrost stosunku zainwestowanego kapitału do pracy przyczynił się do spadku stóp zysku. O czasie wystąpienia kryzysu zadecydowało natomiast nierównomierne rozłożenie wydatków na zbrojenia, które stymulowały gospodarkę państw rozwiniętych w okresie długiego boomu. Kiedy USA dopuściło na swój rynek państwa zachodnioeuropejskie i Japonię, które z racji swoich mniejszych wydatków militarnych mogły więcej inwestować. Kraje o niemilitarnym kapitalizmie państwowym mogły się rozwijać bez kryzysów pod wpływem systemu światowego, gdzie działał potężny militarny kapitalizm państwowy. Kraje te pozbawione obciążeń szybko doganiały Stany Zjednoczone pod względem gospodarczym.
 
Harman rozwija teorię o roli państwa i stosunków międzynarodowych w kształtowaniu sprzeczności systemu kapitalistycznego. Dowodzi, że podniesione przez Marksa zagadnienia ekonomii politycznej są nadal użyteczne do analizy współczesnych zjawisk ekonomiczno-politycznych. Kolejne kryzysy poprzez bankructwa prowadzą do wzrostu koncentracji kapitału poprzez przejmowanie słabszych firm przez silniejsze. Prawo ustawicznie spadającej stopy zysku kształtowało skłonność do kryzysu na przemian ze złudzeniem dobrobytu. Spadek stóp wzmocnił kryzys naftowy w latach 70 XX wieku. W planach optymistów spadek zysków w gospodarce realnej miała zrekompensować żywiołowa droga rozwoju wirtualnej gospodarki finansowej.
 
Ograniczeniem dla kapitalizmu kierowanego przez państwo był fakt, że działał on skutecznie, dopóki państwo mogło ignorować bezpośrednie skutki wywierane na stopy zysku przez inwestycje w niezbyt dochodowe sektory gospodarki. Według Marksa było to ignorowanie prawa wartości działającego w skali światowej co do produkcji w gospodarce narodowej.
 
Runął także mit dotyczący harmonijnego rozwoju gospodarek państw komunistycznych. Okazało się, że funkcjonując w ramach systemu kapitalistycznego jako olbrzymie przedsiębiorstwa państwowe,  przeżywały również okresy ożywienia i stagnacji. Okresy te zależne były od aktualnej koniunktury w systemie światowym. Harman wskazuje na mechanizmy kryzysów komunistycznych gospodarek, których recesja bynajmniej nie oszczędzała. Według autora kryzysy w państwach bloku wschodniego, które doprowadziły do rozpadu ZSSR, były w swej istocie kryzysem kapitalistycznym.
 
?Światowy kapitalizm w ostatnim dwudziestopięcioleciu XX wieku znów wykazywał się wieloma cechami opisanymi już przez Marksa. Powtarzały się kryzysy gospodarcze, a przez kryzysy restrukturyzował się kapitał ? wielki i mały, prywatny i państwowy.?(18)
 
Upadek ZSRR pomógł Zachodowi uporać się z kryzysem rentowności, gdyż obszar byłych państw komunistycznych został włączony w krwiobieg nagromadzonego, żądnego inwestowania kapitału. Natychmiast po upadku komunizmu kapitalizm wypełnił powstałą lukę w gospodarce dobrem konsumpcyjnym.
 
Nic dziwnego, że wiara w ustabilizowanie się systemu zapanowała na dobre na progu nowego milenium. Wielu ekonomistów przypisywało okres stabilizacji lepszym mechanizmom regulacyjnym stosowanym przez państwo, inni za cud dobrobytu czynili odpowiedzialną innowację w dziedzinach technik IT. Podkreślano rolę nowych rozwijających się dynamicznie gospodarek Chin i Indii. Kryzys azjatycki 1997 roku nie zdołał zachwiać tym złudzeniem. Nawet gdy latem 2001 Stany Zjednoczone pogrążyły się w recesji i przestało istnieć co 6 miejsce pracy w amerykańskim przemyśle, określano te problemy jako przejściowe zawirowania.
 
Cd. nastąpi.

Przypisy:
 1 Chris Harman (ur. 1942, zm. 7 listopada 2009 w Kairze) ? naczelny redaktor czasopisma International Socialism, były redaktor czasopisma Socialist Worker i członek Komitetu Centralnego brytyjskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej. Chris Harman pochodził ze środowiska robotniczego. Podczas studiów w prestiżowej London School of Economics zaangażował się w działalność organizacji Międzynarodowych Socjalistów, a w 1968 r. stał się jej wiodącym członkiem. Był czołowym publicystą pisma LSE Socjalistyczne Społeczeństwo Agitator. Od 1978 był naczelnym teoretykiem organizacji w Socjalistycznej Partii Robotniczej, dla której napisał liczne książki i opublikował wiele artykułów. Harman pozostał kontestatorem, będąc jednocześnie jednym z czołowych myślicieli marksistowskich przełomu XX i XXI wieku. Harmana cechował konsekwentny antystalinizm i głoszone przez jego tradycję polityczną hasło: Ani Waszyngton ani Moskwa, tylko międzynarodowy socjalizm?.
2 Ibidem, s. 21.
3 http://www.marxists.org/polski/marks-engels/1844/rekopisy/rekopisy.htm
4 Ch. Harman, Kapitalizm zombie. Globalny kryzys i aktualność myśli Marksa, s 41.
5 Ibidem,  s. 68.
6 Ibidem, s. 71.
7 Ibidem, s. 98.
8 Ibidem,  s. 101.
9 Ibidem.
10 Ibidem, s 104.
11 Ibidem, s. 106.
12 Ibidem, s 107.
13 M. Husson, Kapitalizm bez znieczulenia, wyd. Książka i Prasa, Warszawa 2011, s. 69
14 Ch. Harman, Kapitalizm zombie. Globalny kryzys i aktualność myśli Marksa, op. cit., s. 123.
15 Ibidem, s. 170.
16 Ibidem, s. 167-168.
17 Ibidem, s. 290.
18 Ibidem,  s. 323.

Forum Myśli Wolnej nr 56/2013, s. 32-41