O bezwyznaniowości
 
Autor: Ryszard Brożyniak
 

W wielu listach do redakcji Czytelnicy proszą o bliższe oświetlanie pojęć, które używamy w rozważaniach o człowieku i drogach jego myślenia.
 
Poniżej spełniamy to życzenie tekstem na temat bezwyznaniowości napisanym przez pracownika naukowego Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.
 
Bezwyznaniowość jest zaprzeczeniem wyznaniowości. Jest to nieprzynależność do jakiegokolwiek wyznania o charakterze religijnym, inaczej: niewyznaniowość. Osoby niereligijne, bezwyznaniowe to społeczność niejednolita. Niewierzący, o różnym stopniu zaangażowania w manifestowaniu swoich przekonań, odwołują się do wielu źródeł, które ukształtowały ich światopogląd i postawę życiową. Należy do nich zaliczyć ateistów i agnostyków oraz tych obojętnych religijnie niewierzących, którzy nie poczuwają się do przynależności do żadnej z dwóch wymienionych wyżej kategorii osób bezwyznaniowych. Można być osobą bezwyznaniową nie będąc ateistą ale każdy ateista jest człowiekiem niereligijnym.
 
Bezwyznaniowość odnosi się do ludzi, którzy nie wierzą w sacrum. Swój pogląd na świat, a więc przekonania dotyczące istoty bytu, życia jednostkowego i społecznego, rozumienie tego co jest wartością życia i celem działania człowieka czerpią ze źródeł pozareligijnych lub antyreligijnych. Światopogląd ludzi o orientacji niereligijnej jest produktem ich rozwoju osobniczego, może wynikać z ich wieloletniego doświadczenia życiowego w połączeniu z wiedzą powszednią, szkolną i nabytą w inny dostępny sposób.
 
Jednym ze źródeł bezwyznaniowości jest ateizm. Można go określić jako doktrynę lub postawę człowieka, który zaprzecza i odrzuca istnienie boga osobowego lub nieosobowego, Absolutu, Istoty Najwyższej czy też hinduistycznego Najwyższego Pana. Ateizm łączy się z zanikiem praktyk religijnych i desakralizacją życia ludzkiego. Osoby bezwyznaniowe odwołują się do rozumowej argumentacji filozoficznej negując istnienie Boga jako ostatecznej przyczyny wszystkiego (ateizm teoretyczny).
 
Inni obywają się bez religii bo nie maja poczucia winy z powodów religijnych, praktykują laicki styl i tryb życia, nie są zainteresowani sacrum (ateizm praktyczny), ale od czasu do czasu, np. z okazji świąt wyznaniowych uczestniczą w tradycyjnych obchodach kościelnych.
 
Niektórzy ateiści przekonani są o możliwości wyjaśniania spraw tego świata bez odwoływania się do transcendencji i bazują na codziennych wrażeniach zmysłowych (ateizm pozytywny). Ateizm jest wynikiem procesów laicyzacyjnych i indyferentyzmu środowiska społecznego, czego wynikiem jest zerwanie z organizacją wyznaniową, z którą dana osoba była dotychczas związana nawet niezależnie od swojej woli.
 
Innym ważnym źródłem bezwyznaniowości jest agnostycyzm. Jest to stanowisko filozoficzne które głosi niepoznawalność rzeczywistości wykraczającej poza zjawiska dostępne w poznaniu zmysłowym. Problem istnienia lub nieistnienia Boga agnostycy uważają, że jest nie do rozwiązania, ponieważ ten hipotetyczny dla nich byt należy do kategorii pozazmysłowej. Agnostycy uzasadniają także swoją postawę racjami pozafilozoficznymi. Są różne koncepcje religii i religijności, które głoszą, że do istoty religii nie należy doktryna o Bogu osobowym lub nieosobowym ponieważ na ten temat według agnostyków nic pewnego nie można powiedzieć. Ten neopozytywistyczny pogląd przeniknął do teologii ?śmierci Boga?, głośnej w świecie głównie protestantyzmu anglosaskiego. Neopozytywiści głosili, że żyjemy w epoce postteistycznej i pytanie o Istotę Najwyższą należy wykluczyć. Jedna z agnostycystycznej koncepcji religii (tzw. funkcjonalna) utrzymuje, że religia stanowi pozytywną wartość w rozwoju życia ludzkiego, ale jej przedmiotem nie może być Bóg lecz mogą to być prawa natury czy też ludzkość.
 
Konstytucja 3. Maja wartościowała obywateli ze względu na wyznaniowość czym diametralnie różniła się od bliskiej jej czasowo Konstytucji USA i Francji. Prawne uznanie bezwyznaniowości na terenie byłych zaborów austriackiego i pruskiego istniało na długo przed I wojną światową, oczywiście na mocy władz zaborczych. Natomiast na terenie byłego zaboru rosyjskiego bezwyznaniowość przed I wojną światową nie była zalegalizowana. Z chwilą uchwalenia Konstytucji Marcowej (17.03.1921), która gwarantowała w art. 111 i 112 wolność sumienia i wyznania oraz zakaz przymuszania do udziału w czynnościach i obrzędach religijnych ? bezwyznaniowość stała się dopuszczalna również na terenach byłej Kongresówki, której ziemie weszły w skład II RP (szczegółowe uregulowania znalazły się w reskrypcie Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 22.02.1926 r.).
 
Większość prawodawstw państw współczesnych gwarantuje obywatelom całkowitą wolność sumienia i wyznania, a tym samym uznaje bezwyznaniowość jako prawo człowieka. Obecne prawo polskie wyróżnia kategorie osób wierzących oraz bezwyznaniowych i formalnie zapewnia wszystkim obywatelom takie same gwarancje uprawnień z zakresu wolności sumienia i wyznania.
 
We wstępie do polskiej konstytucji z 2 kwietnia 1997 r. ustawodawca podkreśla pluralizm światopoglądowy oraz aksjologiczny. Nie uzależnia praw i obowiązków człowieka i obywatela od podziału na wierzących i niewierzących. Podkreśla równość praw i obowiązków wszystkich obywateli wobec państwa jako dobra wspólnego bez względu na ich stosunek do religii lub bezwyznaniowość. Wiara religijna została formalnie zrównana z postawą niefideistyczną. Podstawą legalizującą bezwyznaniowość jest głównie art. 25 ust. 2 wspomnianej konstytucji. Przepis ten stwierdza, że władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej mają zachowywać bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym. Przepis konstytucji o bezstronności władz publicznych w sprawach światopoglądowych dotyczy oczywiście także ludzi o przekonaniach nieakceptujących religijnego poglądu na istotę bytu i wartości, a także cel życia. Państwo uznaje prawo osób bezwyznaniowych do tego, aby naczelnym regulatorem ludzkich uczuć, ich poczynań oraz motywów działania była postawa niereligijna wynikająca między innymi z ich ludzkiego doświadczenia życiowego.
 
Przepisy te zostały przyjęte przez Zgromadzenie Narodowe przytłaczającą większością głosów posłów i senatorów często o bardzo odmiennych poglądach politycznych, religijnych, filozoficznych i światopoglądowych (451 głosów ?za?, 40 przeciw i 6 wstrzymujących się). Natomiast referendum konstytucyjne przeprowadzone 25 maja 1997 r. nie dawało już powodów do takiego optymizmu ponieważ wykazało raczej słabe zainteresowanie społeczeństwa losem i treścią ustawy zasadniczej. W tym referendum wzięła udział mniej niż połowa uprawnionych. Głosów ?tak? padło niewiele ponad 50%. Nadmienić należy, że pewien wpływ na frekwencję w referendum miał przepis gwarantujący ważność tego aktu bez względu na liczbę oddanych głosów.
 
Było by sprzeczne z wolnościowym charakterem obecnej konstytucji RP, gdyby ograniczała ona lub pozbawiała możliwości legalnego istnienia i działania ludzi o poglądach bezwyznaniowych. Dlatego też każdemu zapewnia się wolność zrzeszania się z wyjątkiem przypadków, gdy cel lub działalność byłaby sprzeczna z tą konstytucją lub ustawą szczególną (w tym przypadku o legalności zrzeszania się może orzekać tylko sąd).
 
Konstytucja zapewnia osobom bezwyznaniowym wolność sumienia (art. 53, ust. 1) oraz prawo nieujawniania swojego światopoglądu ? na polecenie władz publicznych (art. 53, ust. 7). Wolność wyrażania swoich poglądów bezwyznaniowych wynika też z art. 54, ust. 1. Wprowadzenie tych przepisów skutkuje szeregiem obowiązków dla organów publicznych. Oznacza to, że organy władzy i administracji publicznej wszystkich szczebli organizacyjnych nie mogą angażować się w szerzenie, ograniczanie lub zwalczanie jakichkolwiek poglądów światopoglądowych i filozoficznych, a nie tylko religijnych. Wszystkie organy państwowe maja obowiązek powstrzymywania się od uczestnictwa w sporach natury światopoglądowej lub filozoficznej oraz zajmowania w nich oficjalnego stanowiska. Wyjątkiem od tego, wydaje się, może być uprawniona zgodna z prawem działalność organów państwowych związana z realizacją nadzoru nad organizacjami opartymi na światopoglądzie i filozofii ?niereligijnej?. Chodzi tu np. o interwencje organów państwa w przypadku szerzenia poglądów i prowadzenia działalności o charakterze rasistowskim i szowinistycznym godzące w konstytucyjne wartości takie jak bezpieczeństwo państwa, porządek publiczny, ochrona środowiska naturalnego, życie, zdrowie oraz prawa i wolności innych osób. Wydaje się, że dopuszczalna jest możliwość interwencji organów państwa w przypadku sporów i konfliktów międzyorganizacyjnych gdyby zostały naruszone wyraźnie takie dobra jak spokój i porządek publiczny w działalności organizacji grupujących osoby bezwyznaniowe.
 
Podobnie jak konstytucja z 1997 r. ? uprawnienia obywateli wierzących i niewierzących podkreśla ustrojowa ustawa z 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania.
 
Bezwyznaniowość została wyraźnie wyróżniona w kodeksie karnym z 6 czerwca 1997 r. (art. 119, art. 194 i art. 257). Wymienione przepisy prawne zakazują stosowania przemocy lub groźby bezprawnej z powodu bezwyznaniowości, wobec grupy osób lub poszczególnej osoby, ograniczania człowieka w przysługujących mu prawach ze względu na jego bezwyznaniowość ,a także znieważania grupy ludności lub poszczególnej osoby z powodu jej bezwyznaniowości oraz naruszania nietykalności cielesnej człowieka niewierzącego.
Bezwyznaniowość dotyczy osób nienależących do żadnego z działających oficjalnie w Polsce kościołów i związków wyznaniowych. Takich organizacji wyznaniowych jest obecnie w Polsce 159, nie licząc kilku organizacji grupujących na zasadach federacyjnych po kilka legalnie istniejących związków wyznaniowych. Według niektórych danych aż 7,8% mieszkańców naszego kraju nie należy do żadnego związku wyznaniowego (około 3 mln). Nie można mówić o znaczącej laicyzacji społeczeństwa, ale odsetek osób bezwyznaniowych ma tendencję wzrostową, a liczba wierzących od pewnego czasu zdaje się maleć. Przyczynia się do tego ?prywatyzacja? przekonań w sprawach religijnych, wzrost zamożności społeczeństwa, migracje zagraniczne i widoczna laicyzacja wśród ludzi młodych.
 
Z niektórych danych wynika, że bezwyznaniowość na świecie (łącznie z agnostykami) obejmuje 16,6% ludzi. Na ten dość wysoki procent ludzi o takich przekonaniach zwracają uwagę badacze zajmujący się statystyką religii. Z danych publikowanych przez wydawnictwa Kościoła katolickiego wynika, że polskie społeczeństwo deklaruje się jako religijne (95,4%), a 4,6% odpowiedziało na pytania ankietowe stwierdzając, że są bezwyznaniowi. Można przypuszczać, biorąc pod uwagę przeobrażenia społeczno-kulturalne w Polsce, że liczba osób bezwyznaniowych będzie rosnąć. Z badań ankietowych wynika, że obojętność religijną wśród katolików, oraz nieuczestniczenie w organizowanych przez Kościół praktykach religijnych, deklaruje aż 55%. Szczególnym przypadkiem wydaje się diecezja łódzka, w której na msze w ostatnio badanym okresie uczęszczało tylko 28,9% a do komunii przystąpiło tylko 11% wiernych.
 
Obok ochrony wynikającej z prawa konstytucyjnego, administracyjnego i karnego, osoby bezwyznaniowe korzystają także z ochrony opartej na prawie cywilnym. Chodzi tu o dobra osobiste człowieka chronione przez art. 23 i 24 kodeksu cywilnego z 1964 r. (z licznymi zmianami). Dobra osobiste to w szczególności: zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska. Dobra te pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach (np. art. 415 k.c.) Wśród wymienionych wyżej dóbr osobistych zwraca uwagę swoboda sumienia. Niewątpliwie jest to dobro osobiste o kardynalnym znaczeniu dla osób niewierzących.
 
Osoby indyferentne religijnie ? zgodnie z prawem o stowarzyszeniach mogą zrzeszać się w dobrowolne trwałe zrzeszenia o celach niezarobkowych. Przykładem takich stowarzyszeń jest powstanie 13 lutego 1995 r. Federacji Polskich Stowarzyszeń Humanistycznych. Akces do tej federacji zgłosiło blisko dziesięć stowarzyszeń świeckich, w tym Towarzystwo Kultury Świeckiej im. Tadeusza Kotarbińskiego wydające czasopismo ?Res Humana?. Towarzystwo to zostało przyjęte do Międzynarodowej Unii Humanistyczno-Etycznej (IHEU).
 
Literatura:
1.?Abeceda ateisty (pod red. S.D. Skazkina). Praha 1981. Wyd. Horizont (w języku czeskim)
2.?Chat E.: Religia w życiu człowieka. Istota, geneza i funkcja religii. Sandomierz 2009
3.?Descouvemont P.: Przyczyny współczesnej niewiary. Kraków 1993 r.
4.?Dębicki W.M.: Bezwyznaniowość, jej przyczyny i skutki: kilka myśli. Warszawa 1888 r.
5.?Halik T.: Wyzwoleni, jeszcze nie wolni. Czeski katolicyzm przed i po 1989 r. Poznań 1997 r.
6.?Halpern H., Żbikowski A.: Ilustrowana encyklopedia wolnomyślicielska. Lublin 1929 r.
7.?Lubac H.: Ateizm i sens człowieka. Paris 1969 r. Wyd. Editions du dialogue.
8.?Nowicki A.: Wykłady o krytyce religii w Polsce. Warszawa 1965 r. oraz: Ateizm. Warszawa 1964 r.
9.?Skalski S.: Wolność sumienia i wyznania w świetle współczesnych konstytucji. Lublin 1925 r.
10.?Zdaniewicz W., Zaręba S.: Kościół katolicki na początku trzeciego tysiąclecia w opinii Polaków. Warszawa 2004.
 

Res Humana nr 2/2012, s. 30-32