Stalingrad
 
Autor: Lech Fabiańczyk
 

W bieżącym roku minie 70 rocznica rozpoczęcia – odwracającego bieg II wojny światowej -  zwycięskiego przeciwnatarcia wojsk radzieckich pod Stalingradem. Stało się to 19 XI 1942 roku. Wówczas między Wołgą a Donem zostały okrążone znaczne siły wojsk hitlerowskich. Był to początek końca III Rzeszy.
 
2 lutego 1943 roku - dokładnie 69 lat temu zakończyła się bitwa stalingradzka. Niemcy wraz ze swoimi sojusznikami stracili prawie ¼ ogółu swych sił, to jest 32 dywizje i 3 brygady – całkowicie, a 16 dywizji w ¾ – tych ich stanu. Pochowali 1,5 miliona ludzi, zostawili na stepach i w ruinach Stalingradu blisko 3 500 czołgów, 12 000 dział, 3000 samolotów.
 
Wśród żołnierzy i oficerów niemieckich słowo „Stalingrad” stało się synonimem „okrążenia”, „upadku”, „śmierci”.
 
Po klęsce stalingradzkiej została osłabiona nie tylko III Rzesza, ale cały blok faszystowski. Rozbicie 8 armii włoskiej nad środkowym Donem było istotnym czynnikiem, przyspieszającym wybuch niezadowolenia społeczeństwa włoskiego i w rezultacie doprowadziło do wycofania się Włoch z wojny. Poważne objawy kryzysu politycznego wystąpiły na Węgrzech i Rumunii. Koła rządzące w Finlandii zaczęły myśleć o zakończeniu wojny z ZSRR. Portugalia podjęła starania o pozyskanie względów zachodnich aliantów. Natomiast Turcja i Japonia, które były bliskie wystąpienia zbrojnego przeciw ZSRR, wstrzymały się z tą decyzją. Ochłodziły się dobre dotychczas stosunki Szwecji z Niemcami.
 
Zwycięstwo Armii Czerwonej pod Stalingradem ożywczo wpłynęło na nastroje podbitych narodów. Wynikało to nie tylko z faktu, że objawiła się ona światu jako siła zdolna do pokonania „niezwyciężonej” dotąd armii niemieckiej, ale także dlatego, że w wyniku walk na froncie wschodnim zostały w znacznym stopniu osłabione garnizony okupacyjne. Po klęsce stalingradzkiej jeszcze bardziej wzmogły się narodowe ruchy wyzwoleńcze.
 
Powyższe fakty są niemal powszechnie znane. Warto sobie jednak wyobrazić, co by się stało, gdyby rozwój sytuacji potoczył się w odwrotnym kierunku. Tuż przed rozpoczęciem radzieckiego przeciwnatarcia bardzo mało brakowało, aby cały Stalingrad znalazł się w niemieckich rekach. „Przywódcy III Rzeszy - jak podaje Kazimierz Kaczmarek w książce pt. Stalingrad 1942 -1943 (Warszawa 1985 MON s. 109) - przygotowywali się już do ogłoszenia wiadomości o zwycięstwie nad Wołgą. Z dnia na dzień w dziennikach rezerwowano miejsce na publikację tego komunikatu. Urząd Goebbelsa przygotowywał ulotkę z tekstem <Stalingrad padł. Moskwa to głowa Związku Radzieckiego, Stalingrad to jego serce>”.
 
Gdyby Stalingrad padł, droga do dalszych oszałamiających zwycięstw Niemiec hitlerowskich stała by otworem a państwa satelickie: Włochy, Rumunia, Węgry, Finlandia, Bułgaria zwiększyłyby swój udział w wojnie, a państwa dotąd neutralne: Szwecja, Hiszpania, Portugalia, uściśliły by swą z nią współpracę. Natomiast w krajach podbitych nasiliłby się proces kolaboracji. Wskazuje na to chociażby fakt, iż w latach 1940-1945 przez samą tylko służbę w SS przeszło 55 tys. Holendrów, 20 tys. Francuzów, 23 tys. Flamandów, 20 tys. Walończyków, 6 tys. Norwegów, 6 tys. Duńczyków, 16 tys. Włochów, 31,5 tys. Łotyszy, 20 tys. Estończyków, 20 tys. Ukraińców, a także 800 ochotników ze Szwajcarii, 300 ze Słowacji i 80 z Liechtensteinu. Można być prawie pewnym, że dane te byłyby znacznie wyższe, gdyby III Rzesza wygrała bitwę Stalingradzką.
 
Wojska niemieckie wówczas nie tylko w połowie opanowały Stalingrad, ale jeszcze w czterech miejscach osiągnęły one nawet brzeg Wołgi - rzeki, która była główną arterią komunikacyjną, łączącą centrum Związku Radzieckiego z południem. Jeszcze zanim do tego doszło Hitler w radiowym przemówieniu do armii niemieckiej wygłoszonym 8 XI 1942 roku powiedział, że musi zdobyć Stalingrad, ponieważ jest to bardzo ważny punkt, przez, który przewozi się 30 mln ton towarów, z czego prawie 9 mln ton ropy naftowej z Ukrainy i Kubania, transportuje się tędy pszenicę i rude manganową. Jest to olbrzymi ośrodek przeładunkowy. Hitler zaznaczył, że nie chce, by Stalingrad stał się drugim Verdun, ale jest przekonany, ze miasto zdobędzie przy użyciu niewielkich grup szturmowych.
 
Jeżeli spojrzy się na mapę, to widać wyraźnie, że Stalingrad leży na wierzchołku najdalej na zachód wysuniętego wielkiego łuku dolnego biegu Wołgi. Ciągnął się on na długości 70 km wzdłuż lewego brzegu tej rzeki, za którą rozpoczynała się Azja. Opanowanie tego miasta pozwoliłoby hitlerowcom nie tylko zdobyć bogate surowce (zwłaszcza ropę naftową) tereny Zakaukazia, a następnie z większym powodzeniem uderzyć na Moskwę, ale było wstępem do rozszerzenia wojny na tereny Bliskiego Wschodu i południowej Azji.
 
Plany te były możliwe do zrealizowania tym bardziej, że Turcja gotowa była przystąpić do wojny ze Związkiem Radzieckim po upadku Stalingradu, jej rząd był w tracie wspomagania Trzeciej Rzeszy w tworzeniu państw satelickich na terenie Azji południowej. Wybitnie proniemiecka polityka prowadził szach Iranu. Trzeba również uwzględnić antybrytyjskie nastawienie ludności w tej części świata. Istniały plany połączenia się wojsk niemieckich z wojskami japońskimi, które niebezpiecznie zbliżały się do Indii. W kraju tym, po wybuchu II wojny  światowej, zaistniała dość skomplikowana sytuacja polityczna, w każdym razie nie jednoznacznie wroga państwom Osi. Ewentualne odpadniecie Indii od Imperium Brytyjskiego byłoby końcem jego potęgi.
 
Jedynym liczącym się mocarstwem, mogącym przeciwstawić się potędze państw Osi byłyby tylko Stany Zjednoczone. Śladem świadczącym o obawie przed takim rozwojem sytuacji, może być orędzie, jakie w maju 1945 roku przesłał do Stalina prezydent Stanów Zjednoczonych Franklin Roosevelt: „W imieniu narodów Stanów Zjednoczonych wręczam to orędzie miastu Stalingrad, aby podkreślić nasz podziw dla jego mężnych obrońców, których odwaga, siła ducha i ofiarność podczas oblężenia od 19 września 1942 roku do 31 stycznia 1943 roku będą wiecznie krzepić serca wszystkich wolnych narodów. Ich sławne zwycięstwo powstrzymało falę najazdu i stało się punktem zwrotnym w wojnie sojuszniczych narodów przeciwko siłom agresji.