Mesjanizm bliskowschodni beczką prochu
 
Autor: Uri Huppert
 
 
Dziewiątego dnia miesiąca Aw Żydzi opłakują zburzenie Świątyni w Jerozolimie. Pierwsza świątynia została zbudowana na Górze Moria w roku 832 p.n.e. i przetrwała 410 lat (według tradycji biblijnej) lub 165 lat (według sprzecznych ocen naukowców). Historia nazwała ją Świątynią Salomona. Babiloński władca Nabuchodonozor, po opanowaniu Jerozolimy, prawdopodobnie zburzył ją w roku 586 p.n.e. Judejczycy zostali zmuszeni do masowego wygnania. Spędzili w Babilonii dwa pokolenia, ale udało im się wrócić do rodzinnej Judei. Według Józefa Flawiusza odbudowy Świątyni dokonał król Herod, co miało mu zająć trzynaście lat Rekonstrukcja Świątyni, połączona z odbudową Jerozolimy zakończyła się w 515 r.p.n.e. Jednakże i nowa Świątynia została kompletnie zburzona przez Tytusa w roku 70 naszej ery.

Wtedy rozpoczęła się trwająca prawie dwa tysiące lat diaspora żydowska. Tradycja religijna twierdzi, że zarówno pierwsza jak i druga świątynia zostały zburzone tego samego dnia (9. Aw według kalendarza hebrajskiego). Dziś, budowa trzeciej świątyni stała się punktem zapalnym tragicznego konfliktu politycznego.

* * *

Narodowy ruch syjonistyczny był odbiciem europejskich ruchów narodowych, szczególnie węgierskiego i polskiego, które po pierwszej wojnie światowej doprowadziły do powstania państw narodowych w Europie Środkowej i Wschodniej. Ruch syjonistyczny został zapoczątkowany przez Żydów świeckich, w pełni zeuropeizowanych, światłych, których nic nie łączyło z ortodoksją chasydów i ich tzw. ?litewskich? przeciwników (mitnagdim). Ostatecznym impulsem do rozwoju żydowskiego ruchu narodowego był proces Dreyfusa, kapitana francuskiej armii fałszywie oskarżonego o zdradę. Pamiętamy, że pisarz Emil Zola w swym słynnym eseju ?J?Accuse? przyczynił się do oczyszczenia Dreyfusa. Dla zasymilowanych Żydów europejskich proces ten był dzwonkiem alarmowym i wodą na młyn samostanowienia narodowego. Działający od końca XIX wieku ruch syjonistyczny, poprzez działania Teodora Herzla, Gordona, Dawida Ben Guriona, Włodzimierza Żabotyńskiego i wielu innych, doprowadził do utworzenia niepodległego Państwa Izraela. Ortodoksja żydowska protestowała przeciwko planom syjonistów. Jej dewizą była wiara, że Trzecia Świątynia będzie dziełem Mesjasza. Syjonizm, jako ruch świecki, chciał budować tzw. Trzecią Świątynię swoimi rękoma.

Ruch syjonistyczny został zapoczątkowany w Bazylei w 1894 r. przez dziennikarza i prawnika Teodora Herzla. Ruch ten doprowadził do ogłoszenia w 1948 r. Deklaracji Niepodległości Izraela, ideologicznie opartej na brytyjskiej Magna Carta, francuskiej Deklaracji Praw Człowieka i Konstytucji amerykańskiej. Zalążkiem armii Izraela stała się paramilitarna, socjalistyczna organizacja Hagana. Mesjanistyczna Narodowa Partia Religija (NPR) od samego zarania państwa dążyła do nadania mu wyznaniowego charakteru. NPR zablokowała redakcję konstytucji ze względów teologicznych (co miałoby grozić prymatowi Biblii). W 1953 r. NPR wygrała wojnę o edukację dzieląc szkolnictwo na świeckie, religijne i ultrareligijne. NPR zablokowała propozycję wprowadzenia małżeństw cywilnych. Uchwalona w 1970 r. Ustawa o Powrocie zdefiniowała narodowość żydowską w oparciu o pochodzenie matki, według wskazań talmudycznych. W 1974 r. Izrael ogłosił, że jest państwem nie tylko demokratycznym, ale i żydowskim (w prawodawstwie izraelskim narodowość i religia są ze sobą ściśle powiązane).

W 1983 r. amerykańskie czasopismo Executive Intelligence Review opublikowało artykuł pod jednoznacznym tytułem ?Temple Mount Fundamentalists Launching New Mideast Holy Wars?. 30 stycznia 1984 r., zaledwie kilka miesięcy po proroczej publikacji w amerykańskim periodyku, izraelska policja wykryła zorganizowaną szajkę religijną planującą wysadzenie w powietrze dwóch meczetów zbudowanych na gruzach Drugiej Świątyni.

Już w latach dwudziestych, w okresie Mandatu Brytyjskiego w Palestynie, Abraham Kook, ówczesny Naczelny Rabin Palestyny, pełen dostojeństwa starszawy jegomość o charakterystyczniej, ultraortodoksyjnej posturze, w dramatyczny sposób zerwał z wcześniejszą doktryną i ogłosił, że socjaliści, członkowie komun rolniczych (kibuców), budujący zręby świeckiego państwa, są ?osiołkami Pana Boga? budującymi fundament do przyjścia Mesjasza.

Duża część młodzieży religijnej przyjęła koncepcję Kooka. Po powstaniu Państwa Izraela zaczęła wstępować do wojska. Po wojnie sześciodniowej, w imię żydowskiego mesjanizmu, zaczęła kolonizować tereny współczesnej Autonomii Palestyńskiej, hamując jakikolwiek proces pokojowy. Dziś, ci religijni syjoniści atakują Sąd Najwyższy Izraela, uważając liberalną praworządność za działanie podważające ich rozumienie ?patriotyzmu?.

Mord popełniony na premierze Izraela, gen. Icchaku Rabinie przez żydowskiego ekstremistę Igala Amira w roku 1995 r. był wstrząsem dla społeczeństwa izraelskiego. Amir sprzeciwiający się próbom pokojowego rozwiązania konfliktu z Palestyńczykami zdecydował się na dokonanie ataku terrorystycznego. Naturalnie trudno odseparować ten terror od terroru muzułmańskiego, który w tym samym okresie niósł śmierć Izraelczykom podróżującym cywilnymi autobusami. Punktem wrzenia było i jest Wzgórze Moria, na której wznosiła się Świątynia Salomona. Faktem jest, że na gruzach tej świątyni, w której jak wiadomo modlił się też Jezus Chrystus, stoją dziś meczety muzułmańskie.

Jeśli świat arabski będzie dalej oscylować ku ekstremizmowi muzułmańskiemu, a Izrael pogłębi swoje mesjanistyczne rozumienie polityki, a amerykańska ewangelicka prawica będzie dalej mieszać się w konflikt bliskowschodni, napięcie w regionie może w perspektywie doprowadzić do wybuchu o apokaliptycznej skali. Ratunkiem jest świecka, racjonalna ocena rzeczywistości.

Tajemnicą poliszynela jest, że ultraortodoksja religijna odrzuca koncepcję świeckiego państwa izraelskiego oraz sprzeciwia się syjonistyczno-religijnym interpretacjom rabina Kooka. Ultraortodoksi nie wierzą, że świecki Izrael będzie preludium do przyjścia Mesjasza. Judaizm ultraortodoksyjny może być lekiem dla mesjanistycznych, religijno-syjonistycznych radykałów. Warto wspomnieć, że motywowany religijnie mesjanizm już w przeszłości był przekleństwem dla Żydów. Wystarczy wspomnieć mesjanistę Szabataja Cwi czy jego polskiego odpowiednika Jakuba Franka.

Na początku sierpnia tego roku, prawie równolegle z dniem upamiętniającym zburzenie Świątyni Salomona, grupa religijnych fanatyków podpaliła dom palestyńskiej rodziny uśmiercając półtoraroczne niemowlę. Tego samego dnia w Jerozolimie uktraortodoksyjny szaleniec zamordował szesnastoletnią dziewczynę i ranił dodatkowo pięć osób uczestniczących w corocznej paradzie równości. Jak stwierdził prezydent Izraela Ruwen Riwlin, morderstwa te były zbrodniami opartymi na fanatyzmie religijnym. A fanatyzm ten jest strategicznym niebezpieczeństwem dla Izraela jako państwa.
 
Epilogiem tej izraelskiej tragedii jest niedawna deklaracja członka parlamentu, niejakiego Motti?ego Jogewa, deputowanego z ramienia partii syjonistyczno-religijnej Ha-Bajit Ha-Yehudi (Żydowski Dom). Stwierdził on, że Sąd Najwyższy należy zburzyć przy pomocy buldożerów. Jogew jest wiernym uczniem wspomnianego wcześniej rabina Kooka. Ze smutkiem zacytować muszę słowa nieżyjącego już ministra sprawiedliwości Tommy?ego Lapida: ?Naród żydowski wykazał wyjątkową zdolność do zbudowania państwa. Niestety, ta wyjątkowa zdolność jest teraz używana by to państwo pogrzebać własnymi rękoma?.
 

Res Humana nr 5/2015, s. 37-38