Udział w rosyjskim raskole
 
Autor: Stefan Pastuszewski
 

Połowa XVIII wieku przyniosła rosyjskiemu staroprawosławiu bardzo poważny rozłam, zwany raskołem. W efekcie powstał wieloaspektowy ruch etnokonfesyjny noszący nazwę starowierstwa, staroobrzędostwa, a od pewnego czasu także staroprawosławia, dla podkreślenia ścisłych związków z całym wschodnim chrześcijaństwem.

Staroprawosławie jest rozproszonym terytorialnie i wewnętrznie zróżnicowanym, bazującym na autonomicznych wspólnotach lokalnych, fakultatywnie łączących się w struktury (sogłasija) według klucza dogmatyczno-obrzędowego, ruchem wyznaniowo-etnicznym, wyrastającym z późnośredniowiecznej formuły rosyjskiej Cerkwi prawosławnej i rosyjskiej tradycji kulturowej o wyraźnych cechach narodowej teokracji. Odróżnia się od rosyjskiego nowoprawosławia zakonserwowaniem doreformacyjnych (pełzająca od 1653 roku reforma nikono-aleksiejewsko-pietrowska) zasad dogmatycznych, eklezjalnych i obrzędowych, w niektórych swoich gałęziach z pewnymi odejściami od tej tradycji, wynikłymi z wyostrzenia bądź zredukowania niektórych tendencji sekciarskich. Z punktu widzenia eklezjologii składa się z lokalnych, zróżnicowanych strukturalnie oraz zdecentralizowanych autokefalicznych Kościołów i denominacji chrześcijańskich typu wschodniego, w niektórych przypadkach zakrawających jednak na sekciarstwo.

Starowiercy we współczesnej Polsce (około 1000 osób) to mniej lub bardziej zasymilowani potomkowie ludności wielkoruskiej, która w formie narastającego klina zasiedlała zwartymi, izolującymi się od otoczenia koloniami, tereny od Ziemi Pskowsko-Nowogrodzkiej przez Inflanty, Litwę aż po Suwalszczyznę i Mazury. Migracja ta, postępując od połowy XVII wieku, na Suwalszczyznę dotarła w latach 1779?1792, a na Mazury od 1820 roku. W mniejszym stopniu spowodowana była ona prześladowaniami przez władze państwowe oraz, mającą znaczne prerogatywy i możliwości operacyjne Cerkiew panującą, a w większym stopniu miała przyczyny ekonomiczne.

Jeżeli przyjąć tezę, że raskoł był reakcją na rozkład, głównie za sprawą kultury zachodnioeuropejskiej, starowierskiego układu religijno-społecznego, to Rzeczypospolita jako ? najważniejszy obok Szwecji ? zachodni sąsiad Rosji odegrała w tym procesie niepoślednią, choć na pewno nie bezpośrednią rolę.

Interesy terytorialne, sprzeczne interesy polityczne, dyfuzja kulturowa, transgraniczne pole konfliktu łacińsko-prawosławnego ? te elementy relacji Rzeczypospolitej z Rosją nie mogły nie pozostać bez wpływu na jedno z największych przeobrażeń wewnętrznych Rosji ? raskoł lat 1653?1667. Rzeczypospolita siłą swego geopolitycznego położenia, tudzież, typową dla wieków średnich i wczesnej epoki industrialnej, siłą ekstensywnego rozwoju poprzez poszerzanie terytorium, a więc przede wszystkim zagarnianie terenów, dóbr i siły roboczej, była przez wieki elementem agresywnym wobec Rusi. Od XV wieku Rzeczypospolita przyjęła drogę rozwojową poprzez ekspansję na Wschód, kulminacją czego była dymitriada. Efektem tego było ? oprócz wywołania reakcji militarnej i politycznej ? pogrążenie się w kulturze tego Wschodu, w tym gospodarczym zacofaniu, wyrażającym się m.in. niewolniczym poddaństwem chłopów.

Między Rzeczypospolitą a Państwem Moskiewskim występowała różnica potencjałów, jeśli chodzi o rozwój cywilizacyjny, w tym ekonomiczny. Wyjątkowo peryferyjnie wobec ognisk zachodnich nowożytnej cywilizacji położona, a nawet odizolowania (najpierw za sprawą okupacji mongolskiej, potem ? z własnego wyboru ? po upadku Konstantynopola), Ruś miała tego potencjału znacznie mniej niż, równie peryferyjnie położona, ale już w ściślejszym związku i w większej otwartości na Zachód, Rzeczypospolita. Nic też dziwnego, że wciąż zmienna, wręcz symbolicznie wytyczona granica między tymi państwami, była swoistą błoną osmotyczną w trudnym przecież procesie równania potencjałów cywilizacyjnych. W procesie tym inercja konserwatywna odgrywa bardzo ważną rolę.

Zagrożona politycznie i kulturowo Ruś, a konkretnie nieokrzepłe państwo moskiewskie, broniła się przed zachodnią agresją nie tylko środkami politycznymi i militarnymi, ale też poprzez stworzenie zamkniętego, samowystarczalnego systemu ideologiczno-społecznego w postaci swoistej harmonii zwanej symfonią: car-Cerkiew-naród. Nośnikiem duchowym owej symfonii było prawosławie w swoistym ruskim wydaniu, uformowanym przez długą izolację od Bizancjum oraz postbizantyjskich Kościołów południowoeuropejskich. Miało ono charakter totalitarny, bo nie dość, że zaspokajało potrzeby religijne niemal całego społeczeństwa (prawosławie było religią państwową) i odpowiadało na podstawowe pytania światopoglądowe, ale też stanowiło wzorzec moralności społecznej oraz regulowało rytm życia każdego bez wyjątku obywatela. Wytworzyła się swoista teokracja narodowa.

Nie sposób zbadać przyczyn powstania raskołu bez analizy podłoża ideowego oraz warunków polityczno-historycznych, w tym podłoża historyczno-socjo-psychologicznego jakie w tym okresie funkcjonowały na Rusi. Nie ulega jednak wątpliwości, że wpływ Rzeczypospolitej na powstanie i rozwój staroprawosławia, które wręcz wstrząsnęło Rosją II połowy XVII wieku, był ewidentny i nie ustawał w dziejach tego potężnego ruchu etnoreligijnego aż do drugiej połowy XX wieku.

PS. Obecnie, w dobie światowego pluralizmu kulturowego i coraz powszechniej akceptowanej zasady wolności religijnej, oraz w obliczu postępującej laicyzacji, sekularyzacji a nawet ateizacji społeczeństw, staroprawosławie, mimo swej wyjątkowości, zostało sprowadzone na naszym gruncie do roli jednej z wielu konfesji o wyostrzonym tylko obliczu narodowościowym. Tym bardziej, że liczebność starowieria w granicach III Rzeczypospolitej jest wręcz śladowa (do 2000 wiernych skupionych w czterech ? i to tylko w jednym regionie ? wspólnotach parafialnych): Suwałki, Gabowe Grądy, Wodziki, Wojnowo.

Autor tekstu jest historykiem i pisarzem, mieszka w Bydgoszczy.
 
 
Res Humana nr 3/2015, s. 22-25